Carlos Alcaraz staje przed najtrudniejszym testem w sezonie, wracając do gry po poważnej kontuzji nadgarstka, której doznał w kwietniu podczas turnieju w Barcelonie. Hiszpan, zajmujący obecnie trzecie miejsce w rankingu ATP, budzi spore wątpliwości po występie w mikście u boku Sereny Williams, gdzie jego serwis nie przypominał dawnej broni.
W ramach przygotowań do głównej drabinki US Open, Alcaraz trenował w Nowym Jorku z czołowymi zawodnikami, w tym z mistrzem z Cincinnati Arthurem Filsem oraz Danielem Meridą. Ten ostatni, który niedawno osiągnął życiową 40. Miał okazję sprawdzić formę rodaka podczas pierwszej sesji treningowej na kortach Flushing Meadows. Merida, cytowany przez dziennik Marca, zauważył, że długa przerwa od zawodowego tenisa odcisnęła swoje piętno na grze faworyta, ale potencjał wciąż jest widoczny. Według zagranicznych doniesień, Alcaraz musi przede wszystkim przełamać barierę psychiczną związaną z urazem ręki.
„Carlos gra dobrze, ale po czterech miesiącach przerwy jest to oczywiście nieco zauważalne. Gra na bardzo wysokim poziomie. Gdy tylko odzyska rytm, rozegra kilka meczów i pokona strach o nadgarstek, zobaczymy go z powrotem na poziomie, który zawsze prezentował” – ocenił Daniel Merida w rozmowie z hiszpańską Marcą. Słowa te dają nadzieję kibicom, choć już wcześniej wyrażano obawy o formę zawodnika, który z powodu problemów zdrowotnych musiał zrezygnować z występów. Alcaraz stoi przed wyzwaniem obrony punktów w Nowym Jorku, będąc jednocześnie pod lupą ekspertów kwestionujących jego przygotowanie fizyczne.
Losowanie głównej drabinki US Open zaplanowano na czwartek, 27 sierpnia, a pierwsze mecze singlowe ruszą w niedzielę.
