Cadillac rzuca wyzwanie Ferrari. Amerykanie nie chcą być tylko klientem

Jarosław ZającJarosław Zając
17 lutego 2026 19:43
Cadillac rzuca wyzwanie Ferrari. Amerykanie nie chcą być tylko klientem
Źródło: autosport.com

Cadillac wchodzi do Formuły 1 na własnych zasadach, ograniczając współpracę techniczną z Ferrari do niezbędnego minimum. Amerykański zespół zamierza samodzielnie projektować kluczowe elementy bolidu.

Choć General Motors skorzysta z silników i skrzyń biegów z Maranello przez pierwsze trzy sezony, inżynierowie odrzucili możliwość zakupu pełnego pakietu części. Pat Symonds, konsultant techniczny ekipy, podkreśla, że zespół chce być kowalem własnego losu i nie zamierza kopiować modelu biznesowego Haasa. Zamiast kupować gotowe zawieszenie czy układ kierowniczy, Cadillac stawia na autorskie obudowy skrzyni biegów oraz tylne zawieszenie. To odważny ruch, który ma pozwolić inżynierom na pełne zrozumienie filozofii projektowej własnej maszyny przed staniem się pełnoprawnym zespołem fabrycznym.

Decyzja o samodzielnym projektowaniu komponentów wynika z długofalowej strategii koncernu, który planuje wprowadzenie własnej jednostki napędowej w 2029 roku. Dan Towriss, dyrektor generalny zespołu, potwierdził, że prace nad silnikiem General Motors postępują szybciej niż zakładano i wyprzedzają pierwotny harmonogram. Amerykanie rygorystycznie oddzielają własną własność intelektualną od technologii dostarczanej przez Ferrari, budując fundamenty pod niezależność. Symonds zaznacza, że trudno jest rozwijać cudzą wizję techniczną bez znajomości wszystkich niuansów, dlatego Cadillac od początku inwestuje w rozwój własnych struktur inżynieryjnych i unikalnych rozwiązań.

Amerykański gigant bacznie obserwuje ewolucję przepisów dotyczących silników, dostosowując swój projekt do przyszłych wymogów FIA. Relacja z Ferrari ma charakter przejściowy i służy jedynie zabezpieczeniu startów w początkowej fazie obecności w stawce. Towriss zapewnia, że grupa GM Performance pracuje w pełnej izolacji od włoskich partnerów, tworząc produkt, który docelowo zastąpi jednostki z Maranello. Takie podejście ma zagwarantować, że w momencie debiutu własnego silnika, Cadillac będzie dysponował kompletną wiedzą o zachowaniu bolidu, co jest kluczowe dla regularnego postępu w najbardziej prestiżowej serii wyścigowej świata.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!