Cadillac oficjalnie nazwał swój pierwszy bolid Formuły 1 na sezon 2026 mianem MAC-26. Skrót ten bezpośrednio honoruje Mario Andrettiego, mistrza świata i zwycięzcę wyścigu Indy 500.
Pełna nazwa konstrukcji to Mario Andretti Cadillac. Choć 85-letni Andretti usunął się w cień, a projektem kierują teraz Dan Towriss oraz Graeme Lowdon, postać Amerykanina pozostaje fundamentem zespołu. Towriss podkreśla, że nazwa MAC-26 odzwierciedla ducha, jakiego Mario wniósł do Formuły 1, oraz przekonanie, że amerykańska ekipa zasługuje na miejsce w tej stawce. Sam Andretti przyznaje, że jest zaszczycony takim wyróżnieniem i docenia trwałą więź, jaka połączy go z historią sportu, w którym triumfował w 1978 roku.
Szef zespołu Graeme Lowdon często odwołuje się do filozofii Andrettiego, szczególnie do słynnego cytatu o braku kontroli przy dużej prędkości. Cadillac buduje swoją strukturę po obu stronach Atlantyku w błyskawicznym tempie, starając się sprostać rygorystycznym terminom. Lowdon zaznacza, że energia i duch rywalizacji mistrza są inspiracją dla wszystkich pracowników. Zespół chce czerpać z doświadczenia człowieka, który wie, jak wygrywać, co ma być kluczowe w procesie tworzenia nowej potęgi w najbardziej prestiżowej serii wyścigowej świata.
Podczas zimowych testów bolid MAC-26 napędzany silnikiem Ferrari pokonał 3935 kilometrów. Za kierownicą siedzieli Sergio Perez oraz Valtteri Bottas, którzy sprawdzali możliwości nowej maszyny przed nadchodzącym otwarciem sezonu w Australii. Mimo spodziewanych problemów wieku dziecięcego, Cadillac zamierza walczyć z Aston Martinem o uniknięcie ostatniego rzędu na starcie. Jest to pierwszy całkowicie nowy zespół w stawce od dekady, który pomyślnie przeszedł przez wszystkie etapy przygotowań i zamierza udowodnić swoją wartość na torze.
