Lommel wyrasta na jednego z głównych faworytów w walce o belgijską elitę po rozbiciu RFC Liege w półfinale play-off. Zespół prowadzony przez Lee Johnsona pewnie zmierza po awans. Jak donoszą media, brytyjski szkoleniowiec w swoim pierwszym zagranicznym wyzwaniu skutecznie odbudowuje reputację nadszarpniętą w poprzednich klubach.
Lommel przystępowało do rewanżu z RFC Liege z zaliczką trzech bramek, ale nie zamierzało tylko bronić wyniku. Losy rywalizacji rozstrzygnęły się w zaledwie 20 minut, gdy goście objęli dwubramkowe prowadzenie. Mecz zakończył się wynikiem 2:1, co przypieczętowało awans do finału play-off Challenger Pro League. Teraz na drodze ekipy należącej do City Group stanie Beerschot, który zakończył sezon zasadniczy na trzecim miejscu w tabeli.
Nowa strategia City Group przynosi efekty
Lee Johnson przejął stery w Lommel po Steve'ie Bouldzie i odmienił oblicze drużyny, która wcześniej opierała się niemal wyłącznie na młodzieży. Klub zmienił politykę budowania kadry, stawiając na balans między talentem a doświadczeniem. Symbolem tej zmiany jest 37-letni napastnik Ralf Seuntjens. Holender notuje fantastyczne liczby, mając na koncie 18 goli oraz 10 asyst w 33 występach, co stanowi ogromny przeskok w porównaniu do jego poprzedniego sezonu w De Graafschap.
Finałowe starcie z Beerschot zapowiada się na niezwykle trudne wyzwanie dla Johnsona. Rywale wygrali oba bezpośrednie mecze w tym sezonie, dwukrotnie pokonując Lommel stosunkiem 2:1. Pierwsze spotkanie finałowe zaplanowano na 2 maja, a rewanż odbędzie się w kolejną sobotę. Zwycięzca tego dwumeczu zmierzy się z Dender w decydującej batalii o prawo gry w belgijskiej Pro League w przyszłym sezonie.
