David Coote, były arbiter Premier League, stanął przed sądem w Nottingham w związku z poważnym zarzutem dotyczącym posiadania materiałów o charakterze pedofilskim. 43-latek nie przyznał się do winy, a sprawa wzbudza ogromne zainteresowanie mediów w Wielkiej Brytanii.
Zarzut najwyższej kategorii
Coote, mieszkający w Newark, został oskarżony o stworzenie nieprzyzwoitego nagrania wideo z udziałem dziecka. Chodzi o materiał zakwalifikowany jako kategoria A, czyli najcięższy typ przestępstw obejmujący m.in. przechowywanie i udostępnianie tego rodzaju treści. Nagranie miało zostać znalezione na jednym z laptopów byłego sędziego, a policja ustaliła, że było ono odtwarzane jeszcze w dniu postawienia zarzutu.
Śledczy wskazali także, że wcześniejsza analiza korespondencji i zabezpieczonych telefonów wzbudziła podejrzenia, iż Coote mógł przejawiać zainteresowanie seksualne wobec nieletnich.
Podczas posiedzenia w Nottingham Magistrates’ Court były arbiter potwierdził jedynie swoje dane osobowe, a następnie nie przyznał się do winy. Jego obrońca wnioskował o utajnienie adresu zamieszkania, argumentując to względami bezpieczeństwa – w przeszłości Coote był bowiem obiektem gróźb po kontrowersyjnych decyzjach sędziowskich. Sąd oddalił jednak ten wniosek.
Obrońca poprosił również, aby proces odbył się przed sądem wyższej instancji i z udziałem ławy przysięgłych. Sędzia wyznaczył wstępne posiedzenie w Nottingham Crown Court na 9 października. Do tego czasu Coote pozostaje na wolności, ale musi przestrzegać zakazu kontaktów z osobami poniżej 18. roku życia bez nadzoru i nie może mieszkać pod jednym dachem z osobami niepełnoletnimi.
Upadek kariery znanego arbitra
Jeszcze kilka lat temu Coote uchodził za jednego z czołowych arbitrów angielskiej piłki. Od 2018 roku prowadził spotkania Premier League, a w przeszłości pojawiał się także na arenie międzynarodowej. Jego kariera załamała się w grudniu 2024 roku, gdy został zwolniony przez organizację PGMOL po publikacji kompromitujących nagrań, na których obrażał ówczesnego menedżera Liverpoolu, Jürgena Kloppa.
Latem tego roku Football Association ukarała go dodatkowo za użycie sformułowań uznanych za dyskryminujące ze względu na narodowość niemieckiego trenera. Howard Webb, szef PGMOL, otwarcie przyznał, że nie widzi możliwości powrotu Coote’a do sędziowania.
Po utracie pracy w zawodzie arbiter próbował odnaleźć się w zupełnie nowej rzeczywistości. Brytyjskie media przyłapały go latem na doręczaniu paczek jako kurier. W wywiadach przyznał natomiast, że zmagał się z depresją, a przez lata ukrywał swoją orientację seksualną, co miało negatywny wpływ na jego życie prywatne.
– Ukrywałem emocje i własną tożsamość. To mogło pomóc na boisku, ale zrujnowało mnie jako człowieka – mówił Coote.
