Draymond Green postanowił publicznie odnieść się do kontrowersyjnej tezy Kevina Duranta, który porównał nadchodzący skład Philadelphia 76ers do legendarnej ekipy Golden State Warriors z sezonu 2016-17. Durant zasugerował, że zestawienie z LeBronem Jamesem, Joelem Embiidem, Jaylenem Brownem i Tyrese Maxeyem może dysponować większą siłą ognia niż jego dawna drużyna. Jak donoszą media, te słowa wywołały natychmiastową reakcję w środowisku NBA.
Green w swoim podcaście „The Draymond Green Show” bez ogródek ocenił sposób myślenia byłego kolegi z zespołu. Jego zdaniem Durant patrzy na koszykówkę wyłącznie przez pryzmat zdobywania punktów, co zniekształca obraz rzeczywistej siły drużyny. „Myślę, że aby zrozumieć to stwierdzenie, trzeba zrozumieć sposób, w jaki KD postrzega koszykówkę. Sposób, w jaki KD widzi koszykówkę, jest bardzo w stylu Uncle Drew. Ta gra zawsze będzie polegać na rzucaniu punktów. Tak KD widzi tę grę” – stwierdził Green.
Konfrontacja dawnych mistrzów o dominację w NBA
Durant podkreślił, że Philadelphia 76ers może mieć w składzie czterech zawodników zdolnych do zdobywania średnio 25 punktów na mecz. Dla niego to wystarczający argument, by uznać ich za faworytów do tytułu. Green zauważył jednak, że samo gromadzenie strzelców nie gwarantuje sukcesu, jaki odnieśli Warriors w latach 2016-2019. „Kiedy KD mówi: 'Mają czterech strzelców po 25 punktów', musisz zrozumieć, co to oznacza w jego umyśle. Skoro gra polega na punktach, to dla niego są pretendentami” – dodał zawodnik Golden State.
Do dyskusji włączył się również Klay Thompson, który wydaje się wyraźnie poirytowany zachowaniem Duranta w mediach społecznościowych. Thompson zareagował na Instagramie, pytając bezpośrednio: „Człowieku, wszystko z tobą w porządku? Po co używasz mojego pełnego imienia i nazwiska?”. Choć Philadelphia 76ers imponuje potencjałem na papierze, wciąż musi udowodnić, że ich liderzy potrafią zachować zdrowie i wypracować chemię, która pozwoli im nawiązać do historycznej dominacji.
