Brak świeżości w Lechu Poznań? Trener Frederiksen nie ukrywa mankamentów

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
1 września 2025 11:22
Brak świeżości w Lechu Poznań? Trener Frederiksen nie ukrywa mankamentów

Lech Poznań pokonał Widzew Łódź 2:1, jednak mimo cennych punktów w PKO BP Ekstraklasie widać było, że piłkarze Kolejorza mają za sobą intensywny okres. Sam trener Niels Frederiksen przyznał po meczu, że jego drużynie brakuje świeżości.

Frederiksen: „Dwunaste spotkanie w sześć tygodni”

Szkoleniowiec Lecha nie ukrywał, że napięty kalendarz mocno odbił się na dyspozycji jego piłkarzy:

Myślę, że to było bardzo przyjemne i cenne zwycięstwo. Było to wymagające spotkanie, ale zawodnicy wykonali świetną robotę. Nie było zbyt wiele czasu na przygotowania, bo graliśmy w czwartek, a to było nasze dwunaste spotkanie w sześć tygodni, więc to oczywiste, że widać po nas, że nie jesteśmy na sto procent świeży – mówił Frederiksen.

Trener zwrócił uwagę, że choć Lech stworzył sobie więcej sytuacji i zasłużył na wygraną, równie dobrze mecz mógł zakończyć się remisem.

Warto docenić, jak zawodnicy pracowali, ile dali z siebie i ta mentalność ciężkiej pracy przyniosła nam punkty – dodał.

Mrozek: „Czuliśmy mecz z Genkiem”

Podobne wnioski wysnuł bramkarz Bartosz Mrozek, który nie miał łatwego zadania w starciu z walecznym Widzewem.

Było to dla nas ciężkie spotkanie, Widzew postawił nam mocne warunki. Jeśli mam być szczery, to czuliśmy na boisku na pewno czwartkowy mecz z Genkiem. Wiadomo, jaka jest w tym momencie sytuacja, więc nie było wielu rotacji. Ale fakt, że sobie poradziliśmy, jest najważniejszy – podkreślił golkiper.

Mrozek przyznał też, że wygrana w Lidze Europy pomogła drużynie mentalnie, a mecze takie jak z Widzewem nie potrzebują dodatkowej motywacji.

Fajnie, że teraz mamy przerwę reprezentacyjną. Potrzebujemy czasu, żeby chłopaki doszli do siebie, no i też część chłopaków może odpocząć. Oczywiście, są również tacy, którzy jadą na kadrę – dodał.

Ouma: „To jeszcze nie moje sto procent”

Pozytywnie, ale również z dystansem, ocenił swój występ Timothy Ouma. Pomocnik przyznał, że choć zagrał dobrze, to nie pokazał jeszcze pełni swoich możliwości.

Dobry mecz, ale też trudny dla nas, natomiast walczyliśmy jako zespół, ostatecznie daliśmy radę i zgarnęliśmy trzy punkty. Jestem szczęśliwy ze swojego indywidualnego występu, choć to nie jest jeszcze moje sto procent. Uważam, że wkrótce powinienem być już gotowy maksymalnie – mówił Ouma.

Kenijczyk również podkreślił, jak ważna jest przerwa reprezentacyjna.

Teraz przerwa reprezentacyjna i potrzebujemy tego czasu jako zespół, żeby złapać świeżość i być gotowym na kolejne tygodnie – zaznaczył.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!