Boniek nie mógł się powstrzymać! Oto jego reakcja na triumf Polaków z Finlandią

Jarosław ZającJarosław Zając
7 września 2025 23:00
Boniek nie mógł się powstrzymać! Oto jego reakcja na triumf Polaków z Finlandią

Reprezentacja Polski pod wodzą Jana Urbana nie zawiodła kibiców i pewnie pokonała Finlandię 3:1 w niedzielnym meczu. Biało-czerwoni od początku kontrolowali przebieg spotkania, imponując skutecznością i dobrą organizacją gry. Po końcowym gwizdku były prezes PZPN Zbigniew Boniek nie ukrywał zadowolenia z postawy naszych piłkarzy.

W skrócie:

  • Reprezentacja Polski pokonała Finlandię 3:1, a bramki dla Biało-czerwonych zdobyli Matty Cash, Robert Lewandowski i Jakub Kamiński
  • Zbigniew Boniek przed meczem prognozował wynik 2-3:0 i po końcowym gwizdku wyraził zadowolenie: "Pewne zwycięstwo Polski. Jest normalnie i to się liczy"
  • Wśród najlepszych zawodników meczu wyróżnili się Przemysław Wiśniewski i Jakub Kamiński, który zaliczył bramkę i asystę

Polska zdominowała Finów. Cash otworzył wynik, kapitan nie zawiódł

Reprezentacja prowadzona przez Jana Urbana od pierwszych minut pokazała, że jest zespołem lepszym od Finlandii. Gra toczyła się głównie na połowie rywali, a Polacy cierpliwie czekali na swoje okazje. Przełom nastąpił w 28. minucie, gdy Jakub Kamiński świetnie odebrał piłkę na połowie przeciwnika, wpadł w pole karne i precyzyjnie wyłożył futbolówkę do Matty'ego Casha. Anglik pochodzenia polskiego nie zmarnował sytuacji i dał nam prowadzenie 1:0.

Jeszcze przed przerwą kibice zgromadzeni na stadionie mogli cieszyć się z drugiego trafienia. Do siatki rywali trafił kapitan reprezentacji Robert Lewandowski, potwierdzając swoją wysoką formę. Po zmianie stron Polacy kontynuowali dobrą grę, a w jej efekcie trzeciego gola dla Biało-czerwonych zdobył Jakub Kamiński, który oprócz asysty przy pierwszej bramce, sam wpisał się na listę strzelców.

Finowie zdołali strzelić honorową bramkę w końcowych minutach spotkania. Jej autorem był Benjamin Kallman, jednak nie miało to już większego wpływu na końcowy rezultat meczu.

Boniek docenił reprezentację: "Jest normalnie i to się liczy"

Przed meczem Zbigniew Boniek jasno wyraził swoje oczekiwania wobec reprezentacji Polski. Na swoim profilu w serwisie X były prezes PZPN napisał: "Po dobrym 1:1 w Rotterdamie, czas na dobry, zwycięski, ofensywny mecz. Powodzenia i liczę na spokojne 2-3:0". Dodatkowo podkreślił, że "liczy na kapitana", czyli Roberta Lewandowskiego.

Rzeczywistość okazała się bardzo bliska przewidywaniom Bońka. Po ostatnim gwizdku arbitra "Zibi" nie ukrywał zadowolenia z postawy naszych zawodników: "Pewne zwycięstwo Polski. Jest normalnie i to się liczy" - podsumował krótko w mediach społecznościowych.

Ta prosta, ale wymowna reakcja byłego prezesa PZPN najlepiej oddaje charakter niedzielnego zwycięstwa Polaków. Był to mecz bez większych kontrowersji, z przewagą polskich piłkarzy, którzy pokazali solidny, europejski poziom.

Kamiński i Wiśniewski błyszczeli. Urban może być zadowolony

Niedzielny mecz z Finlandią pokazał, że selekcjoner Jan Urban ma w kadrze zawodników, którzy potrafią wziąć na siebie odpowiedzialność i przechylić szalę zwycięstwa. Szczególne słowa uznania należą się Jakubowi Kamińskiemu, który był jednym z najjaśniejszych punktów reprezentacji Polski. Skrzydłowy nie tylko zdobył bramkę, ale również asystował przy trafieniu Casha, pokazując, że może być kluczowym zawodnikiem w kolejnych spotkaniach.

ZOBACZ: Polska – Finlandia skrót meczu 3:1

Na pochwały zasłużył również Przemysław Wiśniewski, który zagrał bardzo solidne zawody w defensywie. Obrońca wielokrotnie przerywał akcje Finów i rozpoczynał kontrataki, demonstrując dojrzałość i opanowanie w trudnych sytuacjach.

Polska reprezentacja pod wodzą Jana Urbana zaprezentowała się jako zespół dojrzały, konsekwentny i skuteczny. Po remisie 1:1 z Holandią w Rotterdamie, zwycięstwo nad Finlandią 3:1 potwierdza dobrą formę Biało-czerwonych i daje nadzieję na udane występy w kolejnych meczach.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!