Getafe nie zamierzało zwlekać i już teraz sfinalizowało swój pierwszy letni transfer. Martin Satriano, który stał się bohaterem po historycznym zwycięstwie na Santiago Bernabeu, zostaje w klubie na stałe. Jak donoszą media, napastnik podpisał kontrakt obowiązujący do 2030 roku.
Urugwajczyk trafił do Hiszpanii w styczniu na zasadzie wypożyczenia z Olympique Lyon i natychmiast stał się kluczowym elementem układanki trenera Jose Bordalasa. Satriano wystąpił w dziesięciu meczach LaLiga od pierwszej minuty, opuszczając w tym czasie zaledwie 13 minut gry. Jego wpływ na wyniki zespołu jest niepodważalny. Getafe dzięki jego bramkom zanotowało gwałtowny awans w tabeli w lutym oraz marcu, co skłoniło władze klubu do aktywowania klauzuli wykupu.
Miliony za pogromcę gigantów i nowa era w Getafe
Choć klub nie ujawnił oficjalnej kwoty transakcji, serwis Transfermarkt informuje, że Getafe zapłaci za napastnika 6,5 mln euro. Satriano zapisał się w pamięci kibiców przede wszystkim fenomenalnym wolejem w meczu z Realem Madryt. Ten gol dał drużynie dopiero drugie w historii zwycięstwo na stadionie Królewskich. Wcześniej zawodnik szukał swojego miejsca w Europie, grając w Interze Mediolan, Empoli czy Lens, ale dopiero w Madrycie stworzył skuteczny duet z Luisem Vazquezem.
Zatrzymanie Satriano to dopiero początek ofensywy transferowej na Coliseum. Klub planuje również pozostawienie innych wypożyczonych graczy, takich jak Veljko Birmancevic czy Sebastian Boselli. Dobra postawa Luisa Vazqueza sprawia, że on także ma zostać w zespole na kolejny sezon. Najtrudniejsza sytuacja dotyczy Zaida Romero z Club Brugge, ponieważ w jego umowie nie zawarto opcji wykupu, jednak Getafe wykazuje dużą determinację, by zatrzymać defensora u siebie.
