Belgrad i Ateny rywalizują o organizację Final Four Euroligi w sezonie 2025-26. Goran Grbović, dyrektor wykonawczy Stark Arena w Belgradzie, nie przebiera w słowach krytykując możliwość przyznania organizacji prestiżowego turnieju Atenom. Według informacji przekazanych przez Grbovicia, prezydent Euroligi Dejan Bodiroga miałby preferować serbską stolicę jako gospodarza wydarzenia. Ostateczna decyzja ma zapaść we wrześniu.
W skrócie:
- Belgrad (Stark Arena) i Ateny (OAKA) to dwa główne miasta kandydujące do organizacji Final Four Euroligi 2025-26
- Goran Grbović twierdzi, że Dejan Bodiroga poparł kandydaturę Belgradu podczas ostatniego spotkania zarządu
- Dyrektor Stark Arena argumentuje, że zachowanie prezydenta Panathinaikosu, który obrażał Euroligę, powinno wykluczyć Ateny z walki o organizację turnieju
Serbska ofensywa przeciwko greckiej kandydaturze
"Mam informację, że prezydent Euroligi, Dejan Bodiroga, wypowiedział się na korzyść Belgradu podczas ostatniego spotkania zarządu. W rzeczywistości była to jego propozycja" - powiedział Grbović w rozmowie z portalem Sport Klub. "OAKA włączyła się do rywalizacji z pominięciem wszystkich protokołów i statutów, ale jestem optymistą co do możliwości organizacji Final Four 2026" - dodał dyrektor serbskiej areny.
Szczególnie mocno Grbović uderzył w Dimitrisa Giannakopoulosa, prezydenta Panathinaikosu, przypominając jego liczne konflikty z władzami Euroligi.
"Nie sądzę, żeby kluby Euroligi głosowały za Atenami, biorąc pod uwagę postawę ich prezydenta wobec rozgrywek. To absurd, żeby nagradzać organizacją Final Four kogoś, kto nazywa was mafią i bezwstydnikami" - stwierdził stanowczo Grbović.
Warto przypomnieć, że Giannakopoulos po przegranym meczu Panathinaikosu z Anadolu Efes w Stambule (82:85) został ukarany grzywną w wysokości 100 000 euro za swoje wypowiedzi w mediach społecznościowych dotyczące sędziowania, obraźliwe komentarze i szkodzenie innym klubom, osobom oraz organizacji Euroligi.
Grbović w swojej argumentacji nie ogranicza się tylko do kwestii etycznych. Zwraca również uwagę na aspekty logistyczne i ekonomiczne.
"OAKA ma 15 000 miejsc siedzących (12 500 w konfiguracji Final Four), nasz obiekt 20 000 (16 500 w konfiguracji). To oznacza około 4 000 biletów więcej, jeśli spojrzymy na to z perspektywy ekonomicznej" - wyjaśnił dyrektor Stark Arena.
Belgradzkiej kandydaturze sprzyja również doświadczenie w organizacji Final Four. Stark Arena gościła już finałowe turnieje Euroligi w 2018 i 2022 roku, gdzie triumfowały odpowiednio Real Madryt (pokonując Fenerbahçe) oraz Anadolu Efes (zwyciężając z Realem Madryt).
W tym roku Euroliga wprowadza nowy, rozszerzony format z 20 drużynami i 38 kolejkami fazy zasadniczej. Zespoły biorące udział w turnieju to: Anadolu Efes, AS Monaco, Baskonia, Crvena Zvezda, Dubai Basketball, Olimpia Mediolan, Barcelona, Bayern Monachium, Fenerbahçe, Hapoel Tel Awiw, ASVEL Villeurbanne, Maccabi, Olympiakos, Panathinaikos, Paris Basketball, Partizan, Real Madryt, Valencia Basket, Virtus Bolonia i Žalgiris.
Decyzja o tym, kto zorganizuje następny Final Four, do którego początkowo aspirowała również Walencja, została przełożona na wrzesień po braku ostatecznego rozstrzygnięcia między dwoma faworytami podczas posiedzenia zarządu Euroligi, które odbyło się w ubiegłą środę.
