Barcelona wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Jhona Lucumiego, 27-letniego środkowego obrońcy Bolonii. Jak donoszą media, kolumbijski defensor jest rozważany jako realne wzmocnienie przed sezonem 2026/27. Klub z Katalonii szuka konkretnych rozwiązań, które pozwolą uszczelnić defensywę bez nadwyrężania budżetu.
Jhon Lucumi od momentu przenosin z KRC Genk w 2022 roku stał się kluczową postacią w zespole z Bolonii. Rozegrał blisko 150 spotkań w barwach włoskiego klubu, zdobywając w tym czasie dwa gole i notując cztery asysty. Jego stabilna forma w Serie A oraz 35 występów w reprezentacji Kolumbii sprawiły, że zawodnik znajduje się obecnie w szczytowym punkcie swojej kariery. Barcelona widzi w nim piłkarza gotowego do natychmiastowej gry na najwyższym poziomie.
Koniec niepewności w defensywie Barcelony
Zainteresowanie Lucumim wynika z trudnej sytuacji kadrowej na Camp Nou. Andreas Christensen może opuścić klub jako wolny agent, a Ronald Araujo zmaga się z problemami zdrowotnymi i spadkiem formy. W tej sytuacji zarząd szuka długofalowego partnera dla młodego Pau Cubarsiego. Choć priorytetem pozostawał Alessandro Bastoni, jego sprowadzenie wymagałoby skomplikowanych operacji finansowych. Lucumi jest opcją znacznie bardziej dostępną dla budżetu katalońskiego giganta.
Władze Bolonii wyceniają swojego lidera obrony na kwotę rzędu 25-30 milionów euro. Jest to suma, którą Barcelona jest w stanie wyłożyć w nadchodzącym oknie transferowym, traktując Kolumbijczyka jako opłacalną alternatywę dla droższych celów rynkowych. Przy obecnych problemach finansowych klubu, sprowadzenie sprawdzonego w Serie A defensora za taką kwotę może okazać się najbardziej logicznym ruchem transferowym dyrekcji sportowej w najbliższych miesiącach.
