FC Barcelona zdecydowała się na rozwiązanie kontraktu z doświadczonym obrońcą Inigo Martinezem, co otworzyło mu drogę do transferu do saudyjskiego Al Nassr jako wolny zawodnik. Hiszpański defensor był ważnym elementem taktyki wysokiej linii obrony Hansiego Flicka w poprzednim sezonie, jednak względy finansowe przeważyły szalę. Ten ruch znacząco odciąży budżet płacowy katalońskiego klubu, co ma kluczowe znaczenie w kontekście rejestracji nowych zawodników.
W skrócie:
- Barcelona oszczędzi od 12 do 14 milionów euro na wynagrodzeniach po odejściu Martineza
- Klub nie mógł wygenerować oszczędności poprzez redukcję pensji Ter Stegena, który jest "na wojnie" z Barceloną
- Martinez rozegrał 46 meczów dla Barcelony w ubiegłym sezonie, zdobywając 3 gole i notując 6 asyst
Finansowe wyzwolenie czy sportowe osłabienie?
Według informacji przekazanych przez QueThiJugues, Barcelona jest zadowolona z możliwości zaoszczędzenia między 12 a 14 milionów euro na wynagrodzeniach, co znacząco pomoże w rejestracji nowych zawodników. Problemy finansowe nadal prześladują kataloński klub, który musi balansować między wzmacnianiem składu a spełnianiem wymogów finansowego fair play La Liga.
Warto zauważyć, że Blaugrana znalazła się w niełatwej sytuacji – nie mogła wygenerować oszczędności poprzez redukcję 80% pensji Marca-André ter Stegena, ponieważ niemiecki bramkarz jest podobno "na wojnie" z klubem. W tej sytuacji odejście Martineza stało się optymalnym rozwiązaniem.
Saudyjczycy nie tracili czasu
Gdy tylko informacja o możliwym odejściu Inigo Martineza z Barcelony ujrzała światło dzienne, kluby z Arabii Saudyjskiej natychmiast wykazały zainteresowanie hiszpańskim obrońcą. Al Nassr bez wahania zaoferowało zawodnikowi imponujące wynagrodzenie, które przekonało 33-letniego defensora do zmiany otoczenia.
Martinez, który w poprzednim sezonie był kluczowym zawodnikiem w systemie obronnym Hansiego Flicka, opuszcza Camp Nou po zaledwie dwóch sezonach. W barwach Barcelony rozegrał łącznie 46 spotkań, w których zdobył 3 bramki i zanotował 6 asyst. Jego umiejętności w grze wysoką linią obrony oraz doświadczenie były cenione przez niemieckiego szkoleniowca, jednak trudna sytuacja finansowa klubu wymusiła trudne decyzje.
