Na hiszpańskim rynku transferowym doszło do niespodziewanego zwrotu akcji, który może wstrząsnąć układem sił w La Liga. Jak informuje dziennik „Marca”, FC Barcelona skierowała oficjalne zapytanie do Atlético Madryt w sprawie dostępności Alexandra Sørlotha. 30-letni reprezentant Norwegii, który dysponuje imponującymi warunkami fizycznymi, znalazł się na szczycie listy życzeń pionu sportowego z Camp Nou. Katalończycy szukają wzmocnień w linii ataku po zakończeniu kontraktu Roberta Lewandowskiego, a profil snajpera z Madrytu idealnie wpisuje się w ich aktualne potrzeby kadrowe.
Alexander Sørloth
Atlético Madrid→FC Barcelona
Decyzja o próbie pozyskania Sørlotha nie jest przypadkowa i wynika z głębokiej analizy taktycznej. Według doniesień medialnych, profil techniczny Norwega jest uderzająco podobny do charakterystyki polskiego napastnika grającego obecnie w Barcelonie. Sztab szkoleniowy pod wodzą Hansiego Flicka uważa, że 30-latek bez problemu zaadaptuje się do intensywnego systemu gry preferowanego przez niemieckiego szkoleniowca. Umiejętność gry tyłem do bramki, skuteczność w powietrzu oraz doświadczenie na hiszpańskich boiskach sprawiają, że Sørloth jest postrzegany jako gwarancja bramek.
Mimo konkretnego kroku ze strony Barcelony, walka o podpis Norwega nie będzie łatwa. Napastnik wzbudził również poważne zainteresowanie innych europejskich marek, w tym Juventusu oraz tureckich potęg – Fenerbahçe i Beşiktaşu. Atlético Madryt stoi teraz przed trudnym dylematem, czy wzmacniać bezpośredniego rywala w walce o mistrzostwo Hiszpanii. Obecnie Alexander Sørloth pozostaje zawodnikiem klubu ze stolicy, a negocjacje między stronami znajdują się we wstępnej, ale bardzo dynamicznej fazie.