Barcelona planuje wielkie wzmocnienia w letnim oknie transferowym, ale najpierw musi sprzedać swoich zawodników. Na wylocie z klubu jest Ansu Fati, który obecnie przebywa na wypożyczeniu w AS Monaco. Francuski klub chce wykupić 23-letniego napastnika, co mogłoby pomóc Katalończykom w ratowaniu budżetu płacowego.
Sytuacja finansowa Barcelony wymusza radykalne kroki i pożegnania z kluczowymi postaciami. Oprócz Fatiego z klubem mają pożegnać się Robert Lewandowski oraz Marc-Andre ter Stegen. Pozbycie się ich wysokich kontraktów jest niezbędne, aby klub mógł zarejestrować nowych graczy. Fati w barwach Monaco strzelił dziewięć goli w 25 meczach, co uznaje się za wynik poniżej oczekiwań, ale wystarczający, by Francuzi rozważyli transfer definitywny.
Finansowa przeszkoda w Monako
Monaco jest gotowe aktywować klauzulę wykupu wynoszącą 11 mln euro, jednak cała operacja stoi pod znakiem zapytania. Problemem są wymagania finansowe samego piłkarza. Fati zarabia obecnie 250 tys. euro netto miesięcznie, co przekracza możliwości budżetowe klubu z Ligue 1. Francuzi zmagają się z trudnościami finansowymi i oczekują, że zawodnik zgodzi się na znaczną obniżkę pensji, aby transakcja doszła do skutku.
Władze Barcelony liczą na to, że napastnik zaakceptuje nowe warunki i zostanie w Księstwie na stałe. Każde euro zaoszczędzone na jego wynagrodzeniu przybliża klub do realizacji letnich planów transferowych. Teraz wszystko zależy od decyzji 23-latka, który musi wybrać między wysokim kontraktem w Hiszpanii a regularną grą w lidze francuskiej za mniejsze pieniądze.
