Barcelona wyrasta na jednego z najciekawszych graczy nadchodzącego okna transferowego. Jak donoszą media, klub planuje najbardziej pracowite lato od czterech lat. Dyrektor sportowy Deco zaczął już selekcję i właśnie odrzucił dwie propozycje pozyskania zawodników z najwyższej półki.
Bernardo Silva nie spełni swojego marzenia o grze w barwach Blaugrany. Portugalczyk ogłosił odejście z Manchesteru City i jest dostępny na zasadzie wolnego transferu. Choć pomocnik był łączony z Juventusem, został zaoferowany również Barcelonie. Cadena SER informuje jednak, że klub odrzucił tę szansę. Władze uznają, że środek pola jest wystarczająco zabezpieczony i zamierzają skupić się na wzmocnieniu innych pozycji na boisku. To koniec sagi, która trwała przez kilka ostatnich sezonów.
Priorytety Deco i sytuacja w ataku
Podobny los spotkał Dusana Vlahovicia. Napastnik Juventusu, któremu również wygasa kontrakt, był gotowy na spore ustępstwa. Serb deklarował chęć zaakceptowania niższej pensji oraz roli rezerwowego, byle tylko trafić do stolicy Katalonii. Barcelona odpowiedziała, że Vlahovic jest interesującym piłkarzem, ale obecnie nie stanowi priorytetu. Jego transfer może dojść do skutku tylko wtedy, gdy inne opcje zawiodą. Klub musi szukać wzmocnień w ataku, ponieważ Robert Lewandowski odchodzi z zespołu.
Sytuacja finansowa Barcelony ulega poprawie, co daje większe pole manewru przy ustalaniu limitu wynagrodzeń. La Liga sugeruje, że klub będzie mógł pozwolić sobie na głośne nazwiska, które pomogą w walce o triumf w Lidze Mistrzów. W tle pozostaje sprawa Ansu Fatiego. Napastnik nie wyraził jeszcze zgody na transfer definitywny do AS Monaco za 11 mln euro. Fati ma kontrakt ważny do 2028 roku i wciąż wierzy, że w przyszłym sezonie wywalczy miejsce na lewym skrzydle w zespole Barcelony.
