Everton wyrasta na faworyta w wyścigu o podpis Lucasa Herringtona, 18-letniego obrońcy Colorado Rapids. Jak donoszą media, klub z Liverpoolu zamierza wykorzystać fakt, że FC Barcelona właśnie odbiła się od żądań finansowych amerykańskiego zespołu.
Sytuacja wokół młodego reprezentanta Australii nabiera tempa po tym, jak Colorado Rapids odrzuciło ofertę Barcelony opiewającą na 5 milionów euro. Amerykanie wyceniają swój diament znacznie wyżej, bo aż na 20 milionów euro. Taka kwota może okazać się barierą nie do przejścia dla Katalończyków oraz zainteresowanych zawodnikiem gigantów z Serie A, takich jak Napoli czy AC Milan. Everton liczy, że ich siła nabywcza oraz urok Premier League pozwolą wygrać tę licytację.
Walka o nastolatka z MLS nabiera rumieńców
Herrington, który zaledwie pół roku temu występował w australijskiej lidze w barwach Brisbane Roar, błyskawicznie stał się jedną z najgorętszych postaci w MLS. Jego były klub nie zarobi jednak na kolejnym transferze fortuny, ponieważ Brisbane Roar sprzedało klauzulę 20 procent zysków od następnej transakcji za około 560 tysięcy dolarów. Ta decyzja właścicieli, indonezyjskiej grupy Bakrie Group, może kosztować ich miliony, jeśli Everton faktycznie zdecyduje się wyłożyć żądaną przez Colorado kwotę.
Plan Evertonu na przebudowę defensywy jest ambitny i zakłada połączenie młodości z ogromnym doświadczeniem. Klub z Liverpoolu jest bliski sprowadzenia Johna Stonesa na zasadzie wolnego transferu, a Herrington ma być idealną inwestycją długoterminową. David Moyes widzi w 18-latku, który znalazł się już w kadrze Australii na mistrzostwa świata, gracza o odpowiednim rodowodzie do gry na najwyższym poziomie. Choć West Ham również monitorował sytuację, to ekipa z Goodison Park wykazuje obecnie największą determinację.
Włoskie kluby, Napoli i AC Milan, słyną z rozwijania młodych talentów defensywnych, co mogłoby przyciągnąć Australijczyka. Jednak przy cenie ustalonej na poziomie 20 milionów euro, Everton pozostaje jedynym graczem gotowym na tak duże ryzyko finansowe przy zakupie nieoszlifowanego jeszcze na europejskich boiskach nastolatka. Barcelona po odrzuceniu ich pierwszej propozycji musi teraz zdecydować, czy jest w stanie licytować dalej, czy odpuści walkę o utalentowanego środkowego obrońcę.
