Atletico Madryt i Barcelona rywalizują o podpis Juliana Alvareza, ale oba kluby wyznaczyły już wspólny cel alternatywny. Jest nim Omar Marmoush z Manchesteru City.
Sytuacja Juliana Alvareza w Madrycie jest skomplikowana, mimo że jego kontrakt z Atletico obowiązuje do 2029 roku. Klub twardo deklaruje, że Argentyńczyk nigdzie się nie wybiera, jednak media w Katalonii łączą go z przenosinami na Camp Nou. Barcelona widzi w nim idealnego następcę Roberta Lewandowskiego. Jeśli jednak transfer nie dojdzie do skutku, obie hiszpańskie potęgi skierują uwagę na Omara Marmousha. Egipcjanin nie gra regularnie w zespole mistrza Anglii, co otwiera drogę do negocjacji.
Marmoush trafił do Manchesteru City za 75 mln euro, ale obecnie szacuje się, że może być dostępny za mniejszą kwotę. Napastnik ma tych samych agentów co Fermin Lopez z Barcelony, co ułatwia kontakty z katalońskim klubem. Atletico również bacznie go obserwuje, traktując Egipcjanina jako potencjalne zastępstwo w przypadku odejścia Alvareza. Agent piłkarza sonduje rynek, szukając miejsca, gdzie jego klient otrzyma więcej minut na boisku. Marmoush, podobnie jak Alvarez, zmaga się z brakiem regularnych występów w Premier League.
Julian Alvarez gra w tym sezonie częściej, ale ma problemy ze skutecznością pod bramką rywali. Choć Barcelona wykazuje duże zainteresowanie Argentyńczykiem, przeszkodą mogą okazać się finanse klubu. W wyścigu o napastnika uczestniczą także zespoły z Premier League, w tym Arsenal, co czyni kierunek angielski bardzo prawdopodobnym. W tej sytuacji Marmoush staje się realną opcją dla obu hiszpańskich gigantów. Diego Simeone liczy na wzmocnienia, a Egipcjanin pasuje do profilu zawodnika, który mógłby ożywić ofensywę Atletico Madryt.
