Aryna Sabalenka nie gryzła się w język. „Współczuję jej”, poszło o miliony dolarów

Jarosław ZającJarosław Zając
12 marca 2026 06:29
Aryna Sabalenka nie gryzła się w język. „Współczuję jej”, poszło o miliony dolarów
Źródło: tennis365.com

Aryna Sabalenka wyrasta na jedną z najmocniejszych postaci w świecie tenisa, nie tylko dzięki wynikom na korcie. Po zwycięstwie nad Naomi Osaką w Indian Wells, Białorusinka wbiła szpilkę swojej rywalce. Poszło o głośne rozstanie Japonki z agencją Evolve.

Liderka rankingu WTA nie ukrywała satysfakcji z faktu, że Osaka zdecydowała się na powrót do IMG Tennis. Sabalenka stwierdziła wprost, że współczuje rywalce tej decyzji i nie uważa jej za mądre posunięcie. Białorusinka cieszy się, że po odejściu Japonki cała uwaga agencji Evolve skupia się teraz na niej, co przekłada się na ogromne zyski. Według Forbesa, Sabalenka zarobiła w sezonie 2025 aż 30 mln dolarów, z czego połowa pochodziła z kontraktów reklamowych.

Konflikt interesów i walka o wpływy w tenisie

Naomi Osaka szybko zareagowała na te słowa, podkreślając, że obie zawodniczki mają zupełnie inne doświadczenia. Czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa wróciła do IMG, gdzie współpracuje ze swoim wieloletnim menedżerem Alexem Bostonem. Japonka zaznaczyła, że zawsze czuła się tam dobrze traktowana i poleciłaby tę firmę innym. Sabalenka natomiast kontynuuje współpracę z Evolve, które zorganizowało głośny mecz Battle of the Sexes z udziałem jej i Nicka Kyrgiosa.

Na korcie w Indian Wells górą była Sabalenka, która wygrała w dwóch setach. Było to ich drugie spotkanie w karierze – poprzednie, podczas US Open 2018, wygrała Osaka. Białorusinka przyznała, że nie czuła presji przed starciem z byłą liderką rankingu. Skupiła się na własnym planie gry, co pozwoliło jej zdominować rywalkę. Sabalenka zauważyła również, że ich drogi rzadko krzyżowały się w ostatnich latach ze względu na przerwę macierzyńską Japonki.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!