Arne Slot nie gryzie się w język po serii słabszych wyników Liverpoolu. Holenderski szkoleniowiec, który w zeszłym roku poprowadził 'The Reds' do mistrzostwa Anglii, teraz musi mierzyć się z ogromną presją. W rozmowie z mediami zaznaczył jednak, że to nie krytyka ze strony ekspertów czy kibiców jest dla niego najbardziej uciążliwa.
“What makes it hard is trying to win the next game with so many players unavailable. That is hard”. https://t.co/bonDoXou8z
– To nie krytyka sprawia, że ta praca jest trudna. Prawdziwym wyzwaniem jest próba wygrania kolejnego meczu w sytuacji, gdy tak wielu zawodników jest niedostępnych do gry. To jest naprawdę ciężkie – przyznał Slot. Trener podkreślił, że obecne rozgrywki są dla niego najtrudniejsze 'o milę', ponieważ wcześniej w swojej karierze rzadko doświadczał nawet dwóch porażek z rzędu.
Sytuacja Liverpoolu w sezonie 2025/26 jest daleka od ideału, mimo ogromnych nakładów finansowych na wzmocnienia. Latem klub wydał blisko 450 milionów funtów, w tym rekordowe 125 milionów na Alexandra Isaka. Obecny bilans drużyny w lidze to 11 zwycięstw, 6 remisów i 8 porażek, co stawia przyszłość holenderskiego menedżera pod znakiem zapytania.
