Andoni Iraola rozwiał wątpliwości dotyczące hierarchii w ataku Liverpoolu po zamknięciu okna transferowego. Choć do zespołu dołączył Bradley Barcola, hiszpański szkoleniowiec zamierza powierzyć Cody'emu Gakpo odpowiedzialną funkcję na prawej stronie boiska. To odważny ruch, biorąc pod uwagę, że Holender przez lata przyzwyczaił kibiców do występów na lewym skrzydle.
Według informacji przekazanych przez Football Insider, Iraola jest zdeterminowany, by testować i regularnie wystawiać 27-latka na prawej flance. Decyzja ta zapadła po burzliwym lecie, podczas którego Gakpo był o krok od przeprowadzki do Manchesteru City. Choć zawodnik miał rzekomo porozumieć się z ekipą Enzo Mareski w sprawie warunków kontraktu, Liverpool w ostatniej chwili odrzucił ofertę ligowego rywala, uznając reprezentanta Holandii za zbyt cennego gracza.
Rywalizacja o miejsce w składzie po transferze Barcoli
Pojawienie się Bradleya Barcoli oraz Victora Munoza na Anfield wymusiło na sztabie szkoleniowym zmiany taktyczne. Barcola jest postrzegany jako teraźniejszość i przyszłość lewego skrzydła, co mogłoby zepchnąć Gakpo na boczny tor. Iraola znalazł jednak rozwiązanie, które pozwala mu na jednoczesne wystawienie obu graczy, wykorzystując wszechstronność Holendra, który w tym sezonie stał się jednym z najjaśniejszych punktów drużyny.
Dotychczasowe występy Gakpo na nowej pozycji przynoszą wymierne korzyści, mimo że Liverpool wygrał tylko jedno z trzech rozegranych spotkań. Zawodnik udowodnił, że potrafi odnaleźć się w roli prawoskrzydłowego, co daje trenerowi ogromne pole manewru. Dodatkowym atutem jest szybka adaptacja Victora Munoza, który potrafi grać na obu stronach boiska, co czyni ofensywę The Reds wyjątkowo elastyczną.
