Władze La Liga oficjalnie ogłosiły nazwisko laureata nagrody dla najlepszego trenera sierpnia, wywołując spore poruszenie wśród kibiców w Hiszpanii. Choć na liście nominowanych znaleźli się Hansi Flick oraz Jose Mourinho, żaden z nich nie sięgnął po to prestiżowe wyróżnienie. Decyzja ta jest o tyle ciekawa, że obaj szkoleniowcy zanotowali perfekcyjny start sezonu, wygrywając wszystkie trzy ligowe spotkania w ubiegłym miesiącu.
Zwycięzcą plebiscytu został Quique Sanchez Flores, który prowadzi Deportivo Alaves. Szkoleniowiec zespołu z Vitoria-Gasteiz zdołał wyprzedzić bardziej utytułowanych rywali dzięki zdobyciu siedmiu na dziewięć możliwych punktów w trzech pierwszych kolejkach. Obecnie jego drużyna zajmuje wysokie, drugie miejsce w tabeli hiszpańskiej ekstraklasy, co zostało docenione przez kapitułę przyznającą nagrodę. To właśnie on okazał się lepszy od duetu dowodzącego gigantami z Barcelony i Madrytu.
Rywalizacja o miano trenera miesiąca była wyjątkowo zacięta, ponieważ Hansi Flick i Jose Mourinho od samego początku kampanii narzucili bardzo wysokie tempo. Według zagranicznych doniesień obaj menedżerowie stanęli naprzeciw siebie w walce o nagrodę po tym, jak ich zespoły zaliczyły świetne otwarcia w nowych barwach. Flick, który przejął stery w Barcelonie, oraz Mourinho prowadzący Real Madryt, musieli jednak uznać wyższość trenera Alaves, mimo że ich dorobek punktowy w sierpniu był teoretycznie lepszy od wyniku Sancheza Floresa.
Warto przypomnieć, że Hansi Flick mimo braku indywidualnego wyróżnienia za sierpień, ma powody do zadowolenia z postawy swojego zespołu. Barcelona pod jego wodzą przejęła samodzielne prowadzenie w tabeli La Liga, co stało się faktem po efektownym zwycięstwie 5:0 nad Valencią w minioną niedzielę. Niemiecki szkoleniowiec chwalił swoich piłkarzy za bezbłędną realizację założeń taktycznych, zwłaszcza że ich bezpośredni rywal, Real Madryt, zaliczył w tej samej kolejce niespodziewaną porażkę z Realem Betis.
