Endrick wraca do łask reprezentacji Brazylii. Carlo Ancelotti powołał 19-letniego napastnika na nadchodzące mecze towarzyskie z Francją oraz Chorwacją, które odbędą się 28 marca i 1 kwietnia.
Dla zawodnika urodzonego w Taguatinga to moment przełomowy. Endrick ma na koncie 14 występów i trzy gole w barwach Canarinha, ale jego licznik zatrzymał się w marcu 2025 roku po dotkliwej porażce 1:4 z Argentyną. Od tamtej pory piłkarz był konsekwentnie pomijany przy powołaniach do czterech kolejnych kadr. Dopiero zmiana otoczenia i regularna gra w Europie pozwoliły mu przekonać do siebie selekcjonera i odzyskać miejsce w narodowym zespole.
Ucieczka z Madrytu i odrodzenie w Lyonie
Kluczem do powrotu okazało się zimowe wypożyczenie z Realu Madryt do Lyonu. W stolicy Hiszpanii napastnik przechodził przez sportowy czyściec, spędzając na boisku zaledwie 99 minut w trzech meczach pierwszej połowy sezonu. We Francji sytuacja uległa diametralnej zmianie. Paulo Fonseca postawił na niego w wyjściowym składzie w 11 z 12 rozegranych spotkań. Choć jego forma bywa nierówna, statystyki bronią młodego gracza, który zdążył już zapisać na swoim koncie konkretne liczby.
Brazylijczyk zdobył dla Lyonu sześć bramek i zaliczył cztery asysty we wszystkich rozgrywkach. Najbardziej pamiętny występ zaliczył 25 stycznia przeciwko FC Metz, kiedy skompletował pierwszy hat-trick w swojej profesjonalnej karierze. Były to jednocześnie jego pierwsze i jak dotąd jedyne trafienia na boiskach Ligue 1. Dobra dyspozycja strzelecka w nowym klubie wystarczyła, by Ancelotti ponownie uwzględnił go w planach budowy najsilniejszej reprezentacji świata przed zbliżającymi się hitami.
