Max Allegri wyrasta na centralną postać giełdy nazwisk w europejskiej piłce. Choć Real Madryt od dawna obserwuje każdy jego ruch, szkoleniowiec Milanu jasno określił swoje priorytety na najbliższe miesiące. Jak donosi Corriere della Sera, przyszłość trenera zależy od jednego, kluczowego czynnika.
Włoch nie zamierza walczyć o wyższą pensję czy bardziej lukratywny kontrakt w Mediolanie. Zamiast pieniędzy Allegri żąda realnej władzy nad projektem sportowym i decydującego głosu przy planowaniu kolejnego sezonu. Chce być postacią centralną w procesie podejmowania decyzji transferowych i organizacyjnych. To właśnie ten warunek ma być gwarancją jego pozostania na San Siro, co stawia zarząd klubu w trudnym położeniu przed nadchodzącymi rozmowami.
Decydujące starcie o przyszłość projektu
Obecnie trener skupia się wyłącznie na wynikach sportowych, ponieważ sezon wchodzi w decydującą fazę. Obie strony porozumiały się, że bezpośrednie spotkanie odbędzie się dopiero pod koniec rozgrywek. Wtedy okaże się, czy Milan jest gotowy oddać Allegriemu pełną kontrolę nad pionem sportowym. Jeśli negocjacje zakończą się fiaskiem, wizja pracy na Santiago Bernabéu może stać się dla szkoleniowca jedyną słuszną drogą ucieczki z Włoch.
