Alex Haditaghi nie wytrzymał. Co teraz z Pogonią?

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
29 kwietnia 2026 13:32
Alex Haditaghi nie wytrzymał. Co teraz z Pogonią?

Właściciel Pogoni, Alex Haditaghi, zapowiedział natychmiastowe odwołanie od decyzji o objęciu Szczecinian nadzorem finansowym, uznając to za niesprawiedliwe etykietowanie jego klubu. Mimo uzyskania licencji na grę w PKO BP Ekstraklasie oraz rozgrywkach UEFA w sezonie 2026/2027, władze Dumy Pomorza czują się niedocenione.

W swoim wpisie w serwisie X Alex Haditaghi podkreślił bezprecedensową skalę naprawy finansów, jaka dokonała się w klubie w ciągu ostatniego roku. W okresie trzynastu miesięcy urzędowania nowego właściciela, Pogoń Szczecin zdołała spłacić oraz wyeliminować zobowiązania opiewające na kwotę ponad 70 000 000 PLN.

Według deklaracji Haditaghi’ego, choć Szczecinianie nie dysponują największym budżetem w lidze, obecna kondycja ekonomiczna spółki jest prawdopodobnie najsilniejsza w całej historii klubu. 

„Pogoń Szczecin nie jest najbogatszym ani największym klubem w Ekstraklasie, ale jest teraz jednym z najzdrowszych finansowo klubów w lidze” – argumentuje właściciel, wskazując na dyscyplinę i ciężką pracę wykonaną przez całą organizację.

Bezpośrednią przyczyną konfliktu z organami licencyjnymi stała się kwestia objęcia klubu nadzorem, co Haditaghi określił jako działanie krzywdzące i rzucające niepotrzebny cień na postępy Szczecinian. Kością niezgody jest kwota poniżej 45 000 €, co w przeliczeniu stanowi mniej niż 200 000 PLN. Problem ten dotyczy dwóch premii dla zawodników i – jak wyjaśnia klub – wynika z błędu technicznego polegającego na wystawieniu faktur na początku sezonu zamiast na jego końcu.

Właściciel Pogoni w ostrych słowach odniósł się do postawy organów decyzyjnych:

„Nie będziemy źle traktowani, niedoceniani ani niesprawiedliwie oceniani czy etykietowani, jakbyśmy byli nikim” – oświadczył Haditaghi. 

Zapowiedział on jednocześnie, że klub będzie bronił swojej reputacji na drodze apelacji, będąc przekonanym o jej końcowym sukcesie. Władze podkreślają, że dopuszczenie do funkcjonowania terminu „nadzór finansowy” w kontekście tak niewielkiej pomyłki biurokratycznej jest dla nich nie do zaakceptowania.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!