Alex Eala awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA 1000 w Dubaju po zwycięstwie nad Soraną Cirsteą 7:5, 6:4. Wygrana ta przybliża 20-letnią tenisistkę do historycznego awansu w rankingu.
Filipinka prezentuje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wysoką formę, co potwierdziła już we wcześniejszej rundzie, eliminując rozstawioną z numerem szóstym Jasmine Paolini. W starciu z Cirsteą kluczem do sukcesu okazało się zachowanie spokoju i zaufanie do własnych uderzeń w decydujących momentach meczu. Eala przyznaje, że każda runda jest ogromną bitwą pełną napięcia, ale solidna gra pozwoliła jej osiągnąć drugi w karierze ćwierćfinał imprezy rangi 1000. Tenisistka podkreśla, że cieszy się z występu przed licznie zgromadzoną publicznością.
Sukces w Dubaju ma bezpośrednie przełożenie na sytuację zawodniczki w zestawieniu światowym. Eala rozpoczęła turniej na 42. miejscu, a obecnie w rankingu na żywo zajmuje 32. lokatę, co oznacza skok o 15 pozycji. To jej najwyższe notowanie w karierze, biorąc pod uwagę, że wcześniej najwyżej dotarła do 40. miejsca. Filipinka kontynuuje dobrą passę na twardych kortach, przypominając o swoim zeszłorocznym półfinale w Miami, gdzie pokonała takie zawodniczki jak Jelena Ostapenko, Madison Keys oraz Iga Świątek.
W walce o półfinał Alex Eala zmierzy się z dwukrotną mistrzynią wielkoszlemową Coco Gauff, która wyeliminowała Elise Mertens. Młoda tenisistka podchodzi do tego wyzwania z dużym entuzjazmem, traktując mecz z Amerykanką jako wielką szansę na naukę i zdobycie doświadczenia. Eala zaznacza, że niezależnie od wyniku, gra w ćwierćfinale tak prestiżowego turnieju przeciwko zawodniczce tej klasy jest dla niej powodem do ekscytacji. Kibice na korcie centralnym w Dubaju z pewnością ponownie stworzą gorącą atmosferę wspierającą wschodzącą gwiazdę.
