Sytuacja Alejandro Balde w Barcelonie staje się coraz bardziej skomplikowana, a młody obrońca wciąż czeka na swój debiut w bieżących rozgrywkach. Choć przez ostatnie dwa lata był on fundamentalną postacią bloku defensywnego, pod wodzą Hansiego Flicka nie spędził na boisku ani jednej minuty. Według serwisu Barca Blaugranes, obrońca spadł na sam dół hierarchii lewych defensorów, co wywołuje spore poruszenie wokół jego przyszłości w klubie.
Podczas wtorkowej konferencji prasowej Hansi Flick otwarcie odniósł się do nieobecności Balde, wskazując na ogromną konkurencję w zespole. Niemiecki szkoleniowiec dysponuje obecnie pięcioma bocznymi obrońcami, a niespodziewana eksplozja formy Xaviego Esparta całkowicie zmieniła układ sił na lewej stronie. Espart wygrał rywalizację nie tylko z Balde, ale także z Joao Cancelo, który po powrocie do Katalonii zimą był postrzegany jako pewniak do gry w podstawowym składzie. Flick przyznał, że nikt nie spodziewał się tak wysokiego poziomu po Esparcie przed startem sezonu, co zmusiło sztab do rewizji wcześniejszych założeń personalnych.
Mimo braku minut dla Balde, trener Barcelony zapewnia, że nie stracił zaufania do swojego zawodnika i jest zadowolony z postawy całej kadry. „To normalne, że zawodnikowi jest trudno, gdy nie gra i nie otrzymuje minut” – przyznał Hansi Flick, cytowany przez Barca Blaugranes. Szkoleniowiec podkreślił, że sytuacja w sporcie zmienia się dynamicznie, a pojawienie się młodych talentów wymusza na starszych stażem graczach walkę o każdą szansę. Flick zaznaczył, że posiadanie dwóch lub trzech opcji na każdą pozycję jest korzystne dla klubu, nawet jeśli zarządzanie taką rywalizacją stanowi najtrudniejszą część jego pracy.
Według zagranicznych doniesień, Balde już pod koniec sierpnia rozważał opuszczenie Barcelony, mimo wcześniejszych deklaracji o chęci pozostania w zespole. Media łączyły go z przenosinami do Manchesteru United, a klub rzekomo wytypował już nawet potencjalnego następcę w osobie Castello Lukeby z Lipska. Obecnie jedyną nadzieją dla Hiszpana na powrót do składu są ewentualne kontuzje kolegów lub nagły spadek formy rywali, jednak każda otrzymana szansa będzie musiała zostać wykorzystana perfekcyjnie, by przekonać do siebie trenera.
