Filipe Luís potwierdził podczas środowej konferencji prasowej, że zachowanie Parisu Brunnera stało się głównym tematem rozmów wewnątrz drużyny w ostatnich dniach. Niemiecki napastnik wywołał skandal podczas sobotniego spotkania z RC Strasbourg Alsace, prezentując w stronę trybun gest podrzynania gardła.
Incydent miał miejsce tuż po tym, jak Brunner doprowadził do wyrównania w starciu ze Strasbourgiem. Zawodnik tłumaczył po meczu w strefie mieszanej, że jego reakcja była odpowiedzią na obraźliwe okrzyki kibiców pod adresem jego rodziny, w tym matki i ojca. „Nie chciałem okazać braku szacunku. Nie powiedziałbym, że żałuję, ale to nie jest wiadomość, którą chciałem wysłać. Zostało to źle zrozumiane. Chciałem przekazać: co za gol, to koniec!” – wyjaśniał były gracz Borussii Dortmund. Choć napastnik przeprosił za swoje zachowanie w mediach społecznościowych, sprawą zajmie się teraz komisja LFP. Według informacji przekazanych przez Get French Football News, Brunnerowi grozi zawieszenie na nawet cztery spotkania ligowe.
Mimo kontrowersji, Filipe Luís zdecydował się publicznie wesprzeć swojego podopiecznego, chwaląc jego postawę na treningach i zaangażowanie w grę defensywną. Szkoleniowiec podkreślił, że 20-letni napastnik wywalczył sobie miejsce w składzie ciężką pracą, a nie narzekaniem na swoją sytuację. „Prawda jest taka, że to bardzo pełen pasji dzieciak, bardzo intensywny; w tym momencie celebracji popełnił błąd. Natychmiast przeprosił. Wszyscy wiedzą, że popełnił błąd. Mamy nadzieję, że to się nie powtórzy, takie rzeczy mogą zdarzyć się w futbolu” – przyznał Luís. Trener dodał również, że Brunner „wyważył drzwi” do pierwszej jedenastki faktami na boisku, strzelając gole i biegając dla zespołu.
W wygranym 2:0 meczu z Marsylią napastnik zdobył oba gole, zapewniając Monaco komplet punktów i pozycję lidera na wczesnym etapie rozgrywek. Były to jego pierwsze trafienia we francuskiej ekstraklasie, które potwierdziły wysoką formę pod wodzą nowego trenera. Teraz jednak dobra passa może zostać przerwana przez decyzje dyscyplinarne władz ligi, mimo że zawodnik pozostaje dostępny na nadchodzące starcie z RC Lens.
