Carlos Alcaraz wycofał się z turnieju Madrid Open z powodu urazu nadgarstka. Kontuzja stawia pod znakiem zapytania jego start w nadchodzącym Roland Garros, gdzie Hiszpan ma bronić tytułu. Benoit Paire, były zawodnik czołowej dwudziestki rankingu, uważa, że gwiazdorzy sami fundują sobie takie problemy.
Paire w rozmowie z Tennis365 otwarcie skrytykował narzekania czołowych tenisistów na przeładowany kalendarz ATP. Francuz twierdzi, że zawodnicy tacy jak Alcaraz, Iga Świątek czy Alexander Zverev mają wybór. Jego zdaniem problemem nie jest liczba oficjalnych turniejów, lecz dobrowolne występy w pokazówkach. Paire podkreśla, że gracze decydują się na nie wyłącznie dla zysku, a potem skarżą się na zmęczenie i brak czasu na regenerację.
Pogoń za pieniędzmi zamiast odpoczynku
Podobną opinię wyraził Greg Rusedski. Były brytyjski numer jeden zauważył, że Alcaraz praktycznie nie miał przerwy między sezonami. Zamiast odpoczywać, Hiszpan podróżował na lukratywne mecze pokazowe do Arabii Saudyjskiej, Ameryki i Chin. Rusedski twierdzi, że ciągła obecność na korcie prowadzi do znużenia i fizycznego wypalenia. Alcaraz grał bez przerwy od końca zeszłego roku, co ostatecznie doprowadziło do bolesnego w skutkach urazu nadgarstka.
Decyzja o występie w Monte Carlo i Barcelonie tydzień po tygodniu okazała się dla organizmu 20-latka zbyt dużym obciążeniem. Teraz Alcaraz musi walczyć z czasem, aby odzyskać sprawność przed wielkoszlemowym turniejem w Paryżu. Eksperci są zgodni, że bez zmiany podejścia do planowania startów, młody tenisista będzie regularnie płacić wysoką cenę za nadmierną eksploatację swojego organizmu.
