Abdoulie Ceesay strzela rzadko, ale jest wyjątkowo skuteczny. Trener St. Pauli wyjaśnia, dlaczego

Mikołaj Rydz
Abdoulie Ceesay strzela rzadko, ale jest wyjątkowo skuteczny. Trener St. Pauli wyjaśnia, dlaczego
Fot. Selim Sudheimer/Getty Images

Abdoulie Ceesay trafia do siatki rzadko, ale wyjątkowo skutecznie. W wygranym meczu St. Pauli z Karlsruhe oddał tylko jeden strzał i zdobył trzecią bramkę w sezonie, a zespół odniósł drugie z rzędu zwycięstwo na Millerntorze.

Trzy gole Ceesaya padły po zaledwie pięciu celnych strzałach. Wśród zawodników, którzy w tym sezonie 2. Bundesligi zdobyli co najmniej trzy bramki nie z rzutów karnych, tylko dwóch uderzało rzadziej niż on – żaden z nich nie jest napastnikiem. Niewielka liczba prób mogłaby sugerować problem, ale w tym przypadku istotny jest kontekst: Ceesay na początku sezonu leczył kontuzję, a po powrocie nie od razu wywalczył miejsce w wyjściowej jedenastce. Do tej pory rozpoczął w podstawowym składzie tylko trzy spotkania i spędził na boisku łącznie 300 minut. Żaden piłkarz z co najmniej trzema golami w lidze nie grał krócej.

Praca, biegi i dopasowanie do stylu St. Pauli

Po spotkaniu z Karlsruhe Ceesaya zapytano, co stoi za jego skutecznością. „To po prostu ciężka praca każdego dnia, żeby każdego dnia stawać się lepszym. Każdego dnia po przebudzeniu ćwiczysz i próbujesz. Właśnie to robię każdego dnia i teraz przynosi to efekty” – odpowiedział napastnik. Jego postęp widać także w porównaniu z poprzednim sezonem, kiedy długo czekał zarówno na debiutanckie minuty, jak i na pierwszego gola w oficjalnym meczu St. Pauli. 22-latek przed dołączeniem do niemieckiego klubu grał wyłącznie w pierwszej lidze estońskiej, więc musiał przystosować się do znacznie bardziej wymagającej piłki.

Ceesay nauczył się wykorzystywać swoje atuty w nowym otoczeniu, przede wszystkim szybkość i ruch bez piłki. Wbiega w wolne przestrzenie za linią obrony, tak jak przy trafieniu przeciwko Karlsruhe. „Chcę po prostu biegać i sprawiać obrońcom problemy. To dla mnie najlepszy sposób, żeby wykorzystać okazję i strzelić gola. Zawsze lubię wbiegać w przestrzeń za linią obrony” – wyjaśnił. Jego umiejętności pasują do sposobu gry St. Pauli, które w poprzednim sezonie pod wodzą Alexandra Blessina przebudowało zespół pod kątem bardziej pasywnego ataku przejściowego i biegów bez piłki. Rezultaty nie spełniły jednak oczekiwań i klub spadł z ligi. Jednowymiarowa ofensywa była jednym z powodów, bo drużyna nie potrafiła w inny sposób zagrozić rywalom pod bramką.

W 2. Bundeslidze sytuacja wygląda jednak inaczej. Nowy trener, Marcel Rapp, na początku sezonu zdawał się próbować zmienić ofensywny styl zespołu, stawiając na posiadanie piłki i krótkie podania, ale St. Pauli zdaje się wracać do wcześniejszego sposobu gry. Drużyna jest groźniejsza, gdy musi grać bardziej z kontry, na przykład przeciwko Wolfsburgowi albo wtedy, gdy prowadzi. Tak padł również gol z Karlsruhe. W ostatnich meczach St. Pauli grało cierpliwiej i tworzyło sytuacje, w których mogło zastawiać na rywali pułapki pressingiem lub wygrywać pojedynki, a następnie przechodzić do kontrataków lub ataków przejściowych. Nie próbowało zaskakiwać przeciwników, lecz czekało na właściwy moment, utrzymując przewagę liczebną w drugiej lub ostatniej linii pressingu. Z Karlsruhe i Wolfsburgiem miało mniejsze posiadanie piłki, a mimo to oba spotkania wygrało do zera. Grając mniej aktywnie, St. Pauli było groźne w ataku i skuteczne w obronie.

Rapp nie uważa jednak, że Ceesay potrafi grać wyłącznie z kontry. Po meczu z Karlsruhe zwrócił uwagę, że napastnik uczestniczył również w fazach posiadania piłki i potrafił zmienić stronę ataku. „Nie sądzę, żeby Ceesay był wyłącznie zawodnikiem do gry przejściowej. Kiedy chcemy grać piłką, on też może pomóc i włączyć się do akcji” – powiedział trener. Docenił także jego udział w pojedynkach: „Z Ceesayem zawsze coś się dzieje. W żadnym pojedynku, w którym uczestniczy, rywal nie wybija po prostu piłki. Piłka trafia do nas albo do nich, może też zostać niczyja. To już duży atut, a do tego dochodzi jego wykończenie”.

Napastnik pomaga drużynie także bez piłki. Jest pierwszym obrońcą St. Pauli, a wśród napastników 2. Bundesligi zajmuje trzecie miejsce pod względem działań defensywnych w przeliczeniu na 90 minut. Pracuje w każdej fazie gry – zarówno wtedy, gdy St. Pauli ma piłkę, jak i podczas obrony. Rapp podkreśla, że Ceesay chce uczyć się nie tylko strzelania goli, lecz także pressingu i gry bez piłki. „Jeśli mam być szczery, był dobry od pierwszego dnia. Nie widziałem lepszego Ceesaya niż w jego pierwszym sparingu przed sezonem. Dobrze wykonuje swoje zadania i chce się uczyć. Przyszedł do mnie, co może być nietypowe, żeby dokładnie zapytać, jak działa pressing, bo zawsze ma pytania. Zaskoczyło mnie to trochę, ale pokazuje, że jest w pełni zaangażowany” – opowiadał trener. Dodał, że Ceesay był dobrym piłkarzem od początku i potwierdza to tydzień po tygodniu.

Sezon jest jeszcze długi, a Ceesay musi popracować nad regularnością i formą fizyczną. Na razie jego rozwój przebiega w dobrym kierunku, a styl St. Pauli pozwala mu wykorzystać szybkość, biegi za obronę i pracę w pressingu. Jeśli Rapp nadal będzie tworzył warunki sprzyjające rozwojowi napastnika, St. Pauli może zyskać coś więcej niż tylko skutecznego napastnika sprowadzonego z Estonii. Może wydarzyć się coś większego.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
400 PLN za gola City lub PSG
Odbierz bonus arrow_forward
confirmation_number
400 PLN za gola City lub PSG
Odbierz bonus REKLAMA
verified_user Superbet
400 PLN za gola City lub PSG
Odbierz bonus bolt REKLAMA
% Superbet
400 PLN Odbierz bonus
REKLAMA
verified 400 PLN za gola City lub PSG
400 PLN Odbierz bonus
REKLAMA