Le Havre odpowiedziało na ostre oświadczenie Lille po kontuzji Tiago Santosa, której obrońca doznał po faulu Amira Richardsona. 24-letni zawodnik uszkodził więzadło krzyżowe przednie, a sędzia nie ukarał pomocnika za przewinienie.
Lille zapowiedziało, że rozważa podjęcie kroków prawnych. „LOSC bada wszystkie możliwe drogi prawne i zastrzega sobie prawo do podjęcia wszelkich działań koniecznych, by uzyskać rekompensatę za poniesione straty. Będzie wspierać Tiago we wszelkich działaniach, które zdecyduje się podjąć, by bronić swoich praw” – przekazał klub. W przeglądzie decyzji sędziowskich z minionego weekendu organ odpowiedzialny za arbitrów stwierdził, że Richardson powinien zostać ukarany. Zaznaczył jednak, że sam skutek faulu, czyli odniesiona kontuzja, nie jest jedynym czynnikiem decydującym o karze. „Zawodnik Le Havre nie zaatakował rywala z dużą szybkością ani brutalnością” – brzmiała ocena.
Le Havre zadeklarowało „szczere i pełne wsparcie” dla Santosa. Dla obrońcy to już drugi uraz więzadła krzyżowego przedniego w ciągu zaledwie kilku ostatnich lat – ma opuścić zdecydowaną większość sezonu, a niewykluczone, że nie zagra w nim wcale. Klub podkreślił jednocześnie, że zarówno sędzia, jak i VAR uznali, iż Richardson nie musi zostać ukarany za faul.
Le Havre zakwestionowało także starania Lille, by za pośrednictwem FFF i LFP doprowadzić do ukarania pomocnika. Sprawa dotyczy więc nie tylko oceny przewinienia na boisku, lecz także prób uzyskania sankcji wobec Richardsona przez organy piłkarskie.
