FC Barcelona intensyfikuje swoje starania o pozyskanie Vandersona z AS Monaco. Prawy obrońca, wyceniany na około 35 milionów euro, jest jednym z głównych celów transferowych katalońskiego klubu. Według najnowszych doniesień, sam zawodnik preferuje przeprowadzkę do stolicy Katalonii. Jednak realizacja transferu zależy od ostatecznej zgody LaLigi na rejestrację nowych zawodników przez Barcelonę.
W skrócie:
- Barcelona zintensyfikowała negocjacje w sprawie transferu Vandersona z Monaco, który wyceniany jest na ponad 35 milionów euro
- Brazylijczyk jest zainteresowany przeprowadzką do Katalonii, ale Barça musi konkurować m.in. z Tottenhamem
- Realizacja transferu uzależniona jest od zgody LaLigi na rejestrację nowych zawodników przez FC Barcelonę
Prawy obrońca na wagę złota - Barcelona celuje w gwiazdę Monaco
Prawą stronę obrony FC Barcelona od dawna uznaje za pozycję wymagającą wzmocnienia. Jules Koundé, choć świetnie sprawdza się jako prawy defensor, naturalnie jest środkowym obrońcą. Młody Héctor Fort dopiero wchodzi do pierwszego zespołu. W tej sytuacji, zarząd katalońskiego klubu postanowił sięgnąć po sprawdzone rozwiązanie z Ligue 1.
Vanderson, 23-letni Brazylijczyk z AS Monaco, znalazł się na szczycie listy życzeń Barcelony. Zawodnik, związany z monakijskim klubem kontraktem do 2028 roku, przykuł uwagę skautów z Camp Nou swoją wszechstronnością i dynamicznym stylem gry. Nie bez znaczenia jest też jego wiek - idealnie wpasowujący się w odmłodzeniową politykę transferową Blaugrany.
Wojna o podpis Brazylijczyka - kto wygra wyścig?
Transfer nie jest jednak przesądzony. Barcelona musi stawić czoła silnej konkurencji, głównie ze strony Tottenhamu Hotspur. W wyścigu o podpis Brazylijczyka pojawiają się również inne czołowe kluby europejskie, jak Manchester United, Manchester City, Liverpool, a nawet włoskie potęgi - Milan, Napoli i Juventus.
Co ciekawe, sam Vanderson miałby preferować przeprowadzkę do Barcelony. Wizja gry pod wodzą Hansiego Flicka w jednym z najbardziej prestiżowych klubów świata może być trudna do odrzucenia dla młodego Brazylijczyka.
Finansowe łamigłówki - czy Barcelona ma szansę?
Kluczowym elementem całej układanki pozostaje cena. Monaco wycenia swojego zawodnika na około 35 milionów euro (30 milionów funtów lub 40 milionów dolarów). Dla Barcelony, która wciąż zmaga się z problemami finansowymi, to poważna inwestycja.
Dodatkową komplikacją jest kwestia limitu wynagrodzeń w LaLiga. Barcelona musi najpierw uzyskać zgodę hiszpańskiej ligi na rejestrację nowych zawodników na nadchodzący sezon. Bez tego, nawet najbardziej zaawansowane negocjacje mogą okazać się bezowocne.
Według doniesień "Mundo Deportivo", kataloński klub prowadzi już zaawansowane rozmowy w sprawie transferu. Ostatnie doniesienia "UOL Sport" potwierdzają, że Barcelona zintensyfikowała dyskusje na temat pozyskania Brazylijczyka. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych dniach możemy spodziewać się kluczowych decyzji w tej sprawie.
Plan B Barcelony obejmuje również listę alternatywnych kandydatów na pozycję prawego obrońcy. Wśród nich znajdują się: Andrei Rațiu, Dodô, Pedro Porro, a nawet gwiazdor Liverpoolu - Trent Alexander-Arnold. Lista obejmuje również mniej znanych zawodników jak Ali Maamar, Takehiro Tomiyasu i Givairo Read.
Jednak to właśnie Vanderson wydaje się być priorytetowym celem transferowym. Jego profil idealnie pasuje do wizji Hansiego Flicka - młody, dynamiczny zawodnik z dużym potencjałem rozwoju, który może stać się filarem defensywy Barcelony na lata.
