17 mln euro i Antonio Conte czeka. Boca Juniors drży o swojego skarb

Paweł MilińskiPaweł Miliński
14 marca 2026 15:33

Włoskie Napoli wykazuje coraz większe zainteresowanie pozyskaniem 23-letniego skrzydłowego Boca Juniors, Exequiela Zeballosa. Jak informuje dziennikarz Ekrem Konur, Argentyńczyk jest jednym z głównych kandydatów do wzmocnienia formacji ofensywnej w zespole prowadzonym przez Antonio Conte. Obecna umowa zawodnika z macierzystym klubem wygasa z końcem 2026 roku, co stawia Włochów w uprzywilejowanej pozycji negocjacyjnej, choć włodarze z Buenos Aires nie zamierzają tanio sprzedawać swojej perły. Według najnowszych doniesień, Boca Juniors oczekuje aktywacji klauzuli odstępnego, która wynosi obecnie 17 milionów euro.

Karta transferu

Exequiel Zeballos

Boca JuniorsNapoli

L. skrzydłowy//€17m
Exequiel Zeballos

Sytuacja kontraktowa Zeballosa jest dynamiczna, ponieważ Boca Juniors wciąż prowadzi rozmowy w sprawie przedłużenia jego umowy. Napoli planuje jednak konkretne kroki już w połowie bieżącego roku. Jeśli piłkarz nie zdecyduje się na podpisanie nowego kontraktu do czerwca, od lipca będzie mógł formalnie negocjować z dowolnym pracodawcą. Włoski klub rozważa scenariusz, w którym rozmowy rozpoczną się latem, co mogłoby zaowocować przenosinami zawodnika do Serie A w styczniu 2027 roku. Zeballos, który w obecnym sezonie ligowym zanotował jedną bramkę i jedną asystę w trzech występach, jest postrzegany jako inwestycja długofalowa.

Napoli nie jest jedynym klubem, który monitoruje sytuację 23-latka. Wcześniej zainteresowanie Argentyńczykiem przejawiały rosyjskie zespoły – CSKA Moskwa oraz Spartak Moskwa. W lutym 2026 roku Boca Juniors miało odrzucić ofertę CSKA opiewającą na 10 milionów euro, twardo domagając się wyższej kwoty. Zeballos, mający na koncie 16 występów w reprezentacji Argentyny do lat 17, przyciąga uwagę skautów swoją dynamiką na lewym skrzydle. Na ten moment nie doszło jeszcze do oficjalnych rozmów między klubami, ale Napoli pozostaje jednym z pierwszych i najbardziej zdeterminowanych graczy w wyścigu o podpis utalentowanego gracza.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!