Stan Wawrinka zakończył zawodową karierę po porażce z Jiřím Lehečką w pierwszej rundzie turnieju Vienna Open. Szwajcar odchodzi z tenisa z rekordem 160 zwycięstw w turniejach Wielkiego Szlema wśród zawodników, którzy nigdy nie zajęli pierwszego miejsca w rankingu ATP.
Dla Wawrinki był to pożegnalny sezon, w którym kolejne ważne turnieje w kalendarzu żegnały trzykrotnego mistrza Wielkiego Szlema. W 2026 roku pokonał między innymi Martina Landaluce’a, Arthura Rinderknecha i Arthura Geę, a w Australian Open dotarł do trzeciej rundy. Zawodowy debiut zaliczył w 2002 roku, kończąc występy z bilansem 590 zwycięstw i 395 porażek.
Rekord, który trudno będzie pobić
W zestawieniu zwycięstw wielkoszlemowych Wawrinka wyprzedził Tomáša Berdycha, który wygrał 146 meczów, i Davida Ferrera z dorobkiem 145 wygranych. Dalej plasują się Marin Čilić ze 143 zwycięstwami oraz Guillermo Vilas i Alexander Zverev, którzy mają po 138. Zverev miał wkrótce zostać numerem jeden rankingu ATP. Čilić jest jedynym aktywnym zawodnikiem z tej listy, ale jest bardzo mało prawdopodobne, by przed zakończeniem kariery wygrał jeszcze 18 meczów Wielkiego Szlema, które pozwoliłyby mu wyprzedzić Wawrinkę.
Najlepszy okres Szwajcara przypadł na czas rywalizacji Rogera Federera, Rafaela Nadala i Novaka Djokovicia, gdy trudno było przebić się na szczyt rankingu. Wawrinka osiągnął trzecie miejsce w styczniu 2014 roku, po zdobyciu pierwszego tytułu wielkoszlemowego w Australian Open. W całej karierze pokonał Djokovicia sześć razy, a Federera i Nadala po trzy razy. Jako jedyny zawodnik ograł Djokovicia i Nadala podczas tego samego turnieju Wielkiego Szlema — Australian Open w 2014 roku.
Po pierwszy wielkoszlemowy triumf Wawrinka sięgnął po zwycięstwach nad Berdychem i Tommym Robredo, a w finale pokonał Nadala. Dwa kolejne tytuły wywalczył na Roland Garros w 2015 roku i US Open w 2016 roku, w obu finałach wygrywając z Djokoviciem. Łącznie zgromadził 16 tytułów ATP, w tym 13 poza Wielkim Szlemem; jedyny tytuł Masters zdobył w Monte Carlo. Sięgnął też po złoty medal olimpijski w grze podwójnej, występując w parze z Federerem. W grudniu ma jeszcze wziąć udział w pokazowym wydarzeniu w Szwajcarii, gdzie zagrają również Federer, Andy Murray i Gaël Monfils.