15 milionów euro to za mało? Vinicius chce być najlepiej opłacanym piłkarzem Realu Madryt

Jarosław ZającJarosław Zając
21 lipca 2025 17:45
15 milionów euro to za mało? Vinicius chce być najlepiej opłacanym piłkarzem Realu Madryt

Real Madryt stoi przed niełatwym wyzwaniem związanym z przedłużeniem kontraktu Viniciusa Juniora. Brazylijski gwiazdor, który przybył do klubu siedem lat temu jako nastolatek, wyrósł na jednego z najważniejszych zawodników drużyny i kluczową postać w zdobyciu dwóch ostatnich Lig Mistrzów. Teraz jednak klub musi znaleźć równowagę między docenieniem jego wkładu a uniknięciem naruszenia hierarchii płacowej, która mogłaby doprowadzić do konfliktu z innymi gwiazdami - Kylianem Mbappé i Judem Bellinghamem.

W skrócie:

  • Vinicius Junior oczekuje podwyżki ponad 15 mln euro netto rocznie, co uczyniłoby go najlepiej zarabiającym zawodnikiem w klubie
  • Real Madryt obawia się, że taka podwyżka mogłaby spowodować efekt domina i żądania podwyżek od Mbappé i Bellinghama
  • Obecny kontrakt Brazylijczyka wygasa w 2027 roku, ale klub chce szybko rozwiązać kwestię przedłużenia umowy

Od młodego talentu do gwiazdy światowego formatu

Kiedy Vinicius Junior przychodził do Realu Madryt, był obiecującym 18-latkiem z pensją należącą do najniższych w zespole. Dziś, po siedmiu latach i dwóch triumfach w Lidze Mistrzów (2022 i 2024), jest już niekwestionowaną gwiazdą. Jego pierwsza i jak dotąd jedyna renegocjacja kontraktu miała miejsce w 2022 roku, kiedy to podpisał umowę wartą łącznie 150 milionów euro na pięć lat, ze średnią 15 milionów euro netto za sezon do 2027 roku. Co istotne, kontrakt ten ma charakter progresywny - w pierwszych latach zawodnik zarabia mniej, w kolejnych coraz więcej.

Dodatkowo, zdobycie nagrody "The Best" przyniosło mu bonus w wysokości dwóch milionów euro rocznie. Mimo to, Vinicius uważa, że jego wynagrodzenie powinno być jeszcze wyższe, adekwatne do jego osiągnięć i statusu w drużynie. Nie bez znaczenia jest fakt, że wcześniej odrzucił lukratywną ofertę z Arabii Saudyjskiej, co pokazuje jego przywiązanie do klubu.

Dylematy Realu i równowaga w szatni

Real Madryt znalazł się w niekomfortowej sytuacji. Z jednej strony docenia wkład Viniciusa i chce zatrzymać swojego kluczowego zawodnika. Z drugiej jednak, klub jest świadomy potencjalnych konsekwencji przyznania Brazylijczykowi wynagrodzenia przekraczającego to, które otrzymuje Kylian Mbappé - letni nabytek będący od lat marzeniem prezydenta Florentino Pereza.

Według doniesień hiszpańskich mediów, Vinicius domaga się podwyżki powyżej 15 milionów euro netto rocznie, co uczyniłoby go najlepiej opłacanym piłkarzem w drużynie. Taka sytuacja mogłaby szybko doprowadzić do tego, że Mbappé, a w dalszej kolejności także Bellingham, zapukaliby do gabinetu prezesa z podobnymi żądaniami.

Z perspektywy Viniciusa sytuacja wygląda jednak nieco inaczej. Jego otoczenie zwraca uwagę na wysoką premię za podpis, jaką otrzymał Mbappé przy transferze, którą można traktować jako ukrytą część wynagrodzenia, jeśli rozłożyć ją na pięć lat kontraktu. To komplikuje pozornie prostą hierarchię płacową w klubie.

Mimo tych wyzwań, obie strony wydają się zdeterminowane, by dojść do porozumienia. Vinicius chce kontynuować swoją historię w Realu Madryt, a klub nie wyobraża sobie przyszłości bez swojego brazylijskiego diamentu. Pytanie tylko, czy uda się znaleźć rozwiązanie, które zadowoli wszystkich i nie otworzy puszki Pandory w postaci wojny płacowej w szatni Królewskich.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!