Chelsea Londyn intensyfikuje działania za kulisami, aby pozyskać 15-letniego Ty Liveseya z akademii Blackburn Rovers. Klub ze Stamford Bridge zamierza wyprzedzić konkurencję w postaci Manchesteru United oraz Evertonu, kontynuując strategię sprowadzania najbardziej obiecujących talentów z innych angielskich szkółek.
Młody zawodnik przyciągnął uwagę skautów po tym, jak w poprzednim sezonie zanotował aż 100 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej na swoim poziomie wiekowym. Ten niebywały wynik sprawił, że o podpis ofensywnego gracza zabiegają również Tottenham, Newcastle United, Brighton & Hove Albion oraz Manchester City. Blackburn Rovers znajduje się pod ogromną presją, obawiając się utraty kolejnej perły po tym, jak latem Igor Tyjon przeniósł się do Arsenalu.
Rywalizacja o przyszłość na Ewood Park
Portal TEAMtalk informuje, że Chelsea jest obecnie bardzo aktywna w rozmowach, starając się zyskać przewagę nad rywalami z Premier League. Choć Livesey pochodzi z okolic Manchesteru, londyńczycy liczą na przekonanie go swoim projektem. Manchester United nie zamierza jednak odpuszczać i bacznie obserwuje sytuację nastolatka, mając już na koncie niedawne wzmocnienie akademii poprzez sprowadzenie Isaaca Konde z Liverpoolu.
Walka o najzdolniejszych juniorów w Anglii osiągnęła niespotykany dotąd poziom, a czołowe ekipy regularnie rywalizują o każde nazwisko z potencjałem na wielką karierę. Chelsea wydała w ostatnim czasie znaczne kwoty na niezweryfikowanych jeszcze zawodników, co ma zapewnić im dominację w przyszłych latach. Sprowadzenie Liveseya jest postrzegane jako ruch o wysokim priorytecie, biorąc pod uwagę jego rekordowe osiągnięcia strzeleckie w barwach Blackburn.
