Real Madryt zainaugurował fazę ligową Ligi Mistrzów od zwycięstwa 2:1 nad Interem Mediolan, ale to nie wynik stał się głównym tematem pomeczowej konferencji. José Mourinho musiał zmierzyć się z pytaniami o postawę Viníciusa Jra, który opuszczał boisko przy akompaniamencie gwizdów części kibiców zgromadzonych na Santiago Bernabéu. Portugalczyk, choć wziął zawodnika w obronę, zaznaczył wyraźnie, że jego zaufanie nie jest bezwarunkowe i zależy od postawy Brazylijczyka na murawie.
Szkoleniowiec Królewskich wyjaśnił, że jego wsparcie dla skrzydłowego jest bezpośrednio powiązane z tym, czy zawodnik pracuje dla dobra całego zespołu. Według zagranicznych doniesień serwisu Managing Madrid, Mourinho docenił dotychczasowy wysiłek piłkarza, ale jednocześnie odmówił zagwarantowania mu pewnego miejsca w składzie czy gry w pełnym wymiarze czasowym. Trener zauważył, że ustawienie Interu z trójką środkowych obrońców i wahadłowymi wyjątkowo utrudniło zadanie graczom ofensywnym, co wpłynęło na słabszy rytm Viníciusa przed jego zmianą. Mourinho przypomniał moment z ich wspólnej przeszłości w Benfice, gdy Brazylijczyk rozstrzygnął losy meczu przy stanie 1:1, wskazując, że to jest poziom, którego wciąż oczekuje od swojego podopiecznego w Madrycie.
„Moje wsparcie jest bezpośrednio związane z tym, czy pracuje on dla drużyny” – przyznał otwarcie José Mourinho. Trener podkreślił, że choć Vinícius nie znajduje się obecnie w swojej szczytowej formie, to sam zawodnik jest tego świadomy i reaguje na kryzys jeszcze cięższą pracą na treningach. Portugalczyk zaznaczył, że darzy gracza najwyższym szacunkiem, a obecne problemy z dopasowaniem się do rytmu zespołu wynikają raczej ze zmęczenia niż z głębszych kłopotów taktycznych. „Nie jestem tu po to, by krytykować kibiców, ale by mówić jako trener” – dodał Mourinho, dystansując się od reakcji trybun, jednocześnie wierząc w szybki powrót wersji piłkarza, która potrafi samodzielnie rozstrzygać losy wielkich spotkań.
Sytuacja jest o tyle napięta, że wokół Viníciusa Jra od dłuższego czasu krążą spekulacje dotyczące jego nowej umowy z Realem Madryt. Jak wynika z kontekstu ostatnich tygodni, Mourinho zdążył już wpłynąć na styl gry Brazylijczyka, kładąc znacznie większy nacisk na jego zaangażowanie w defensywę, co staje się coraz bardziej widoczne na boisku. Mimo wtorkowego zwycięstwa nad Interem, atmosfera w stolicy Hiszpanii pozostaje gęsta, a trener konsekwentnie buduje balans między wolnością a odpowiedzialnością swoich liderów. Ostatnie występy pokazują, że nikt w ekipie Królewskich nie może liczyć na taryfę ulgową, nawet największe gwiazdy formacji ofensywnej.
