Zverev wywołał burzę słowami o Alcarazie. Niemiec nie gryzie się w język przed Roland Garros

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
26 maja 2026 06:13
Zverev wywołał burzę słowami o Alcarazie. Niemiec nie gryzie się w język przed Roland Garros
Źródło: tennis365.com

Alexander Zverev wyrasta na jednego z głównych bohaterów tegorocznego Roland Garros, ale nie tylko za sprawą formy sportowej. Niemiecki tenisista wywołał medialną burzę, twierdząc, że Carlos Alcaraz znajduje się obecnie krok za Jannikiem Sinnerem. Mimo fali krytyki, jaka spadła na niego po tych słowach, Zverev twardo obstaje przy swoim zdaniu przed kolejnymi meczami w Paryżu.

Niemiec uważa, że w obecnym tenisie istnieją dwie wyraźne luki poziomów. Według niego Jannik Sinner jest bezsprzecznym liderem, który odskoczył całej stawce. Dopiero w drugiej grupie Zverev umieszcza Carlosa Alcaraza, Novaka Djokovicia oraz samego siebie. Tenisista podkreśla, że choć nie porównuje osiągnięć w całych karierach, to aktualna dyspozycja i problemy zdrowotne rywali stawiają Włocha na uprzywilejowanej pozycji. Zverev zaznacza, że Alcaraz zmagał się z urazem, a Djoković miał długą przerwę od gry.

Zverev wierzy w sukces w Paryżu

Rozstawiony z numerem drugim Zverev wykorzystuje nieobecność Alcaraza w górnej części drabinki i celuje w swój pierwszy finał wielkoszlemowy od Australian Open 2025. Niemiec przyznaje, że musi wierzyć w możliwość pokonania Sinnera, mimo ostatnich porażek w Monte Carlo i Madrycie. Przekonuje, że tamte niepowodzenia wynikały z jego słabszej gry, a nie z braku umiejętności. Po pewnym zwycięstwie nad Benjaminem Bonzim w pierwszej rundzie, teraz na jego drodze stanie Tomas Machac.

Sytuacja w turniejowej drabince sprzyja Niemcowi, zwłaszcza po sensacyjnym odpadnięciu Taylora Fritza. Zverev unika starcia z Sinnerem aż do ewentualnego finału, co otwiera przed nim ogromną szansę na sukces na paryskiej mączce. W jego sekcji pozostają jeszcze tacy zawodnicy jak Karen Chaczanow czy Ugo Humbert, jednak to Zverev jest najwyżej notowanym graczem w tej części zestawienia. Tenisista konsekwentnie buduje narrację o własnej sile, ignorując głosy ekspertów, w tym Andy'ego Roddicka, którzy nie zgadzają się z jego oceną układu sił.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!