Alexander Zverev pokonał Alexandra Bublika 7:6(6), 4:6, 7:6(1) w czwartej rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju. 29-letni Niemiec przyznał, że we wszystkich trzech dotychczasowych meczach w imprezie doskwierał mu uraz kostki. W pierwszym spotkaniu pokonał Wu Yibinga 6:4, 7:6(4), a w trzeciej rundzie wygrał z Quentinem Halysem 6:4, 6:7(8), 6:3.
Niemiec powiedział, że ból kostki poczuł już w poprzednim spotkaniu, choć na rozgrzewce przed starciem z Bublikiem nie sprawiał mu problemów. Bez dolegliwości upłynął też początek pierwszego seta. Sytuacja pogorszyła się dopiero w środkowej fazie drugiej partii, a mecz potrwał trzy sety i zakończył się dwoma tie-breakami.
Zdecydował się walczyć do końca
Pytany na konferencji prasowej, czy przed meczem rozmawiał ze sztabem o wycofaniu się i myślał o długofalowych celach, w tym o ATP Finals, Zverev opisał, jak zmieniało się jego samopoczucie w trakcie gry. „Nigdy w życiu nie skreczowałem w meczu tenisowym, poza Roland Garros w 2022 roku, kiedy naprawdę nie mogłem chodzić. Chcę, żeby tak pozostało. Nie chcę kreczować bez powodu” — powiedział. Dodał, że znowu walczył mimo problemów, zwyciężył i jest z tego zadowolony.
Mecz z Bublikiem określił jako starcie dwóch tenisistów mocno uderzających piłkę. Zverev zwrócił uwagę na nawierzchnię i piłki używane w Szanghaju: obaj zawodnicy serwowali czasem z prędkością 220, 224, a nawet 225 km/h. Przy takich serwisach, jak mówił, nie ma wielu wymian ani rytmu, ale to również część tenisa. Dodał, że lubi tego rodzaju mecze i cieszy się ze zwycięstwa.
Zverev zapewnił sobie pierwsze miejsce w światowym rankingu na koniec roku i ma zastąpić Jannika Sinnera na pozycji lidera. W chwili konferencji nadal był jednak numerem dwa. „Emocje przyjdą, kiedy naprawdę zobaczę jedynkę przy swoim nazwisku. To na pewno będzie dla mnie coś wyjątkowego” — stwierdził. Zaznaczył też, że awans na szczyt stał się pewny przy nieobecności Sinnera, co skomentował słowem „niestety”.
Niemiec wspomniał również o wiadomościach od znajomych. Gdy zapytano go, czy otrzymał od przyjaciół jakieś szczególne wiadomości, odpowiedział: „Tak, od wszystkich”, po czym się roześmiał.
