Zverev walczy o numer jeden. W Pekinie czeka go test z Djokoviciem

Karol MisztaKarol Miszta
Zverev walczy o numer jeden. W Pekinie czeka go test z Djokoviciem
Źródło: tennis365.com

Alexander Zverev pokonał Junchenga Shanga 6:0, 6:3 i awansował do ćwierćfinału turnieju w Pekinie. Mecz z chińskim tenisistą trwał 55 minut, a kolejnym rywalem Niemca będzie Novak Djoković.

Niemiec wciąż liczy się w walce o pierwsze miejsce w rankingu ATP. Sytuację zmieniło wycofanie się Jannika Sinnera z przyszłotygodniowego Shanghai Masters – lider rankingu nie wystąpi w turnieju z powodu utrzymującego się urazu kolana.

Zwycięstwa w Pekinie i Szanghaju mogą dać mu prowadzenie

Po wygranej w Pekinie 29-letni Zverev ma 800 punktów przewagi nad Sinnerem w rankingu Race i traci do niego 1300 punktów w rankingu na żywo. Jeśli zwycięży w całym turnieju, jego dorobek w rankingu na żywo wzrośnie do 10 120 punktów, a strata do Włocha wyniesie 880. Do objęcia pierwszego miejsca potrzebuje jednak dwóch tytułów: w Pekinie i Szanghaju.

Obaj tenisiści odpadli w trzeciej rundzie ubiegłorocznego Shanghai Masters, więc w tej imprezie mają niewiele punktów do obrony. Nieobecność Sinnera daje Zverevowi szansę na zmniejszenie dystansu, a w dalszej części sezonu Niemiec może zyskać kolejne możliwości. Pod koniec poprzedniego roku Sinner wygrał Vienna Open, Paris Masters i ATP Tour Finals, za co zgarnął łącznie 3000 punktów. Od Wimbledonu nie grał, dlatego trudno mu będzie obronić wszystkie punkty zdobyte w tych turniejach. Zverev może walczyć o pierwsze miejsce także po azjatyckiej części sezonu, jeśli nie uda mu się go objąć wcześniej.

Zanim Zverev zacznie myśleć o rankingu, musi pokonać w ćwierćfinale Djokovicia. 39-letni Serb wygrał wszystkie 31 dotychczasowych meczów w Pekinie i triumfował w tym turnieju sześciokrotnie. Przyznał jednak, że podczas tegorocznej imprezy, a także w całym 2026 roku, zmagał się z problemami zdrowotnymi. Mimo to pokonanie 24-krotnego mistrza wielkoszlemowego pozostaje trudnym zadaniem.

Po zwycięstwie w poprzedniej rundzie Zverev powiedział w wywiadzie na korcie: „Jestem podekscytowany. To prawdopodobnie jeden z jego ulubionych kortów w karierze, nigdy tu nie przegrał. Zrobię wszystko, żeby utrudnić mu zadanie, móc rywalizować i, mam nadzieję, wygrać. Po to tu jestem i czekam na to wyzwanie”. Zapytany, czy czuje się faworytem, odparł: „Zobaczymy jutro, ale wierzę w swoje szanse. On jednak uwielbia ten kort”. W bezpośrednich starciach Djoković prowadzi 9:5 – ich ostatnie spotkanie wygrał w czterech setach podczas Roland Garros 2025, a na kortach twardych ma z Niemcem bilans 7:4.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!