Jannik Sinner potwierdził swoją całkowitą dominację w światowym tenisie. W finale turnieju Madrid Open Włoch rozbił Alexandra Zvereva, nie dając rywalowi najmniejszych szans na nawiązanie walki. Wygrana 6:1, 6:2 w meczu trwającym niespełna godzinę wywołała konsternację na trybunach, a sam pokonany Niemiec czuł się zmuszony do złożenia publicznych przeprosin przed zgromadzoną publicznością.
Alexander Zverev nie ukrywał wstydu po tak jednostronnym widowisku. Niemiecki tenisista przyznał wprost, że to nie był jego dzień i przeprosił fanów, którzy liczyli na emocjonujące starcie o tytuł. Podczas gdy Zverev tłumaczył się ze słabej dyspozycji, Sinner świętował historyczne osiągnięcie. Włoch został pierwszym zawodnikiem w historii, który wygrał cztery pierwsze turnieje rangi Masters 1000 w jednym roku kalendarzowym, notując serię pięciu triumfów z rzędu w imprezach tej rangi.
Kto zatrzyma maszynę z Włoch?
Mimo że Sinner wydaje się obecnie niepokonany, Greg Rusedski wskazuje na powracającego do gry Novaka Djokovicia jako jedynego człowieka zdolnego przerwać tę passę. Były brytyjski tenisista uważa, że Serba nigdy nie można skreślać. Jednocześnie w turnieju kobiet swój życiowy sukces świętowała Marta Kostyuk. Ukrainka wygrała pierwszy tytuł WTA 1000 w karierze i teraz musi zmierzyć się z własnymi wątpliwościami, by na stałe zagościć w ścisłej światowej czołówce przed nadchodzącym French Open.
