Alexandra Eala odpadła w pierwszej rundzie turnieju Singapore Open po trzysetowym meczu z Tatianą Prozorovą. Spotkanie uwidoczniło problem, który może hamować dalszy rozwój Filipinki: niestabilny serwis.
Prozorova wygrała 4:6, 7:5, 6:3, a rywalizacja trwała trzy godziny i dziewięć minut. Na trybunach zgromadził się głośny, podekscytowany tłum, który dopingował Ealę. Jej popularność ponownie przyciągnęła dużą publiczność, ale wsparcie kibiców nie wystarczyło, by wygrała spotkanie pełne zwrotów akcji. O tym, jak wyglądała gra obu tenisistek, wiele mówi liczba wypracowanych przez nie break pointów.
Serwis największym problemem Eali
Eala stworzyła sobie 17 okazji do przełamania i wykorzystała sześć z nich. Jej mocne uderzenia z głębi kortu pozwalały wchodzić w gemy serwisowe Prozorovej, a umiejętność bronienia się i przechodzenia do ataku dawała jej różnorodność w wymianach. Taki obraz gry powtarza się w wielu meczach Filipinki. Problem pojawia się, gdy to ona serwuje: Prozorova miała 12 break pointów i zamieniła siedem z nich na przełamania.
Podobny przebieg miało emocjonujące spotkanie Eali z Ivą Jovic podczas US Open. Obie tenisistki wymieniały ciosy z głębi kortu, a mecz przyniósł łącznie 37 break pointów. Jovic przełamała serwis Eali dziewięć razy, Filipinka odebrała serwis Amerykance osiem razy. Wysoki poziom widowiska i potencjał obu zawodniczek nie zmieniają problemu: przy tak częstej utracie własnego podania trudno regularnie wygrywać z najlepszymi.
Po tamtym meczu Tennis365 rozmawiało z Johnem McEnroe, siedmiokrotnym mistrzem turniejów wielkoszlemowych, który wypowiadał się jako analityk Eurosportu i HBO Max podczas US Open. Docenił możliwości Eali, mówiąc: „Zacznę od tego, że niebo jest dla niej granicą”. Zaznaczył jednak, że tenisistka potrzebuje pełnego zestawu umiejętności, a o wejściu na najwyższy poziom decydują między innymi sprawność ruchowa i atletyzm. McEnroe dodał: „Czy jest świetną atletką? Tak. Ale jeśli chce być na poziomie A-plus, właśnie wtedy widać, czy nie dorównuje zawodniczkom na tym poziomie”.
Zapytany o element gry, który Eala powinna poprawić najbardziej, McEnroe wskazał serwis. „Jeśli chce wygrać jeden z tych turniejów wielkoszlemowych, musi poprawić podanie. To jej słabość. Jest już lepsze, ale wciąż może się poprawić” – powiedział. Przywołał też przykłady Eleny Rybakiny (ok. 183 cm) i Aryny Sabalenki (ok. 180 cm) oraz szybkość Coco Gauff. Zdaniem McEnroe to właśnie taki poziom sprawności może pomóc Eali zrobić kolejny krok.
