Rywalki stanęły po stronie Alex Eali. Grozi jej kara za opuszczenie China Open

Karol MisztaKarol Miszta
Rywalki stanęły po stronie Alex Eali. Grozi jej kara za opuszczenie China Open
Źródło: tennis365.com

Alex Eala otrzymała wsparcie ze strony rywalek po tym, jak wybrała występ w igrzyskach azjatyckich zamiast gry w China Open. Za wycofanie się z obowiązkowego turnieju rangi WTA 1000 grozi jej 10 tys. dolarów grzywny i konsekwencje rankingowe.

21-letnia Eala zrezygnowała ze startu w China Open w Pekinie, by reprezentować Filipiny podczas wielodyscyplinarnej imprezy znanej także jako Aichi-Nagoya 2026. Turniej w stolicy Chin odbywa się w tym tygodniu, a zawodniczka ryzykuje nie tylko grzywnę w wysokości 10 tys. dolarów (7561 funtów), lecz także karę rankingową. Philippine Tennis Association zwróciła się do WTA o zwolnienie Eali z obowiązku gry, ale wciąż nie wiadomo, czy prośba została przyjęta.

Były numer jeden brytyjskiego tenisa Greg Rusedski uważa, że WTA podejmie „właściwą decyzję” i nie ukarze Eali. Jessica Pegula, aktualna trzecia rakieta świata, również ma nadzieję, że Filipinka uniknie konsekwencji. Swoje poparcie dla Eali wyraziły też inne tenisistki, które rozmawiały o tej sprawie w najnowszym odcinku programu Player’s Box.

Rywalki Eali nie chcą kary

Jennifer Brady, finalistka Australian Open i współprowadząca program, uważa, że Eala nie powinna ponosić kary, a jej start w igrzyskach azjatyckich nazwała „wielką sprawą”. Madison Keys, była mistrzyni Australian Open, zgodziła się z Brady i przewidywała, że na turnieju „publiczność będzie szalała”. Przeciwko karze opowiedziała się także deblistka Desirae Krawczyk. „Nie sądzę, żeby należało nakładać na nią grzywnę. Reprezentuje swój kraj na igrzyskach azjatyckich, które nie odbywają się co roku, podczas gdy China Open rozgrywany jest co roku. To szaleństwo, jak wielką jest gwiazdą” – powiedziała.

Pegula podzieliła te opinie. Przyznała, że Eala to dobra wiadomość dla tenisa, i wyraziła nadzieję, że WTA nie nałoży na nią kary. Krawczyk żartobliwie dodała, że jeśli grzywna jednak zostanie wymierzona, „to w porządku”. Eala zajmuje 18. miejsce w rankingu, a w tym sezonie zarobiła z nagród na korcie niecałe 2 mln dolarów. Stać ją więc na zapłacenie kary, z kolei popularność może przynosić jej znaczne dochody także poza nim.

Notowany niegdyś w czołowej trzydziestce Steve Johnson ocenił, że ukaranie Eali byłoby „najgłupszą rzeczą”, jaką mogłaby zrobić WTA. Niektórzy mogą jednak argumentować, że przepisy są przepisami i nikt nie powinien stać ponad nimi. Na razie nie wiadomo, jak zakończy się sprawa ewentualnej kary.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!