Alex Eala została jedyną tenisistką na liście TIME100 Next na 2026 rok, a Rafael Nadal poświęcił jej osobisty tekst. Hiszpan zdradził, że Filipinka była pierwszą zawodniczką, z którą zagrał po zakończeniu kariery.
Magazyn TIME opisuje swoje coroczne zestawienie jako listę stu najbardziej wpływowych wschodzących gwiazd. Wyróżnienia przyznano w pięciu kategoriach: Phenoms, Artists, Leaders, Innovators i Advocates, a Eala trafiła do kategorii Innovators. Jej nazwisko znalazło się więc wśród osób uznanych za wpływowe, choć w zestawieniu nie ma żadnego innego tenisisty ani tenisistki.
Nadal wrócił na kort, by zagrać z Ealą
22-krotny mistrz wielkoszlemowy wspominał, jak Eala poprosiła go kiedyś o wspólne poodbijanie piłki. „Alexandra Eala była pierwszą zawodniczką, z którą zagrałem na korcie po zakończeniu kariery” – napisał Nadal. Jak dodał, to wtedy po raz pierwszy od wielu miesięcy wziął rakietę do ręki i znów zagrał. Hiszpan zna Filipinkę od początku jej drogi w Rafa Nadal Academy, gdzie trenuje ona od 13. roku życia.
Nadal, który śledził dotychczasowe poczynania 21-latki, zaznaczył, że wciąż ma ona duże możliwości rozwoju. Wskazał, że jej atutem jest gotowość do słuchania, nauki i dalszej pracy. Zwrócił też uwagę na jej charakter, opisując ją jako osobę ciepłą, przystępną i skromną. „Niełatwo poradzić sobie z tym, że w tak młodym wieku staje się prawdziwym fenomenem. Alex zasługuje na uznanie za to, że twardo stąpa po ziemi” – napisał, dodając, że pozostaje cieszyć się jej dalszym rozwojem.
Podczas majowego Italian Open Eala mówiła w rozmowie z Tennis Channel, że regularne rozmowy z Nadalem wciąż wydają jej się czymś niezwykłym. „Oczywiście, samo to, że spotykam Rafę i mogę z nim dość regularnie rozmawiać, jest dla mnie niesamowite” – przyznała. Dodała, że czasami trenuje ją Toni Nadal i że jako młodsza nie uwierzyłaby, gdyby ktoś powiedział jej o takiej możliwości. Sezon 2026 przyniósł Eali bilans 40-22, najwyższe w karierze 18. miejsce w rankingu oraz pierwszy tytuł WTA Tour, zdobyty w sierpniu w Washington Open.
