Alexander Zverev w 2026 roku nareszcie przełamał klątwę i dołączył do tenisowej elity, triumfując w Roland Garros oraz US Open. Choć Niemiec uciszył głosy o byciu najlepszym zawodnikiem bez tytułu wielkoszlemowego, w środowisku zawrzało od sugestii, że jego sukcesy są efektem problemów zdrowotnych Carlosa Alcaraza i Jannika Sinnera.
Przypomnijmy, że Alcaraz musiał wycofać się z paryskich kortów z powodu kontuzji nadgarstka, natomiast Sinnera z rywalizacji w Nowym Jorku wykluczył uraz kolana. W obronie dwukrotnego mistrza stanął jego brat, Mischa Zverev, który w rozmowie ze Sport1 nie gryzł się w język i zasugerował, że absencja rywali wynika z ich własnych zaniedbań lub braku odpowiedniego przygotowania fizycznego.
Kontuzja jako dowód słabości
„Dlaczego ich tam nie było? Ponieważ byli kontuzjowani” – stwierdził bez ogródek Mischa Zverev w wywiadzie dla Sport1. „Dlaczego łapiemy kontuzje? Ponieważ w pewnym sensie nie jesteś wystarczająco silny lub dlatego, że zrobiłeś zbyt wiele. Ponieważ nie odpoczywałeś wtedy, kiedy tego potrzebowałeś” – dodał brat tenisisty, wskazując na błędy w zarządzaniu karierą przez młodszych konkurentów.
Mischa odniósł się również do powrotu Alexandra po ciężkiej kontuzji z 2022 roku, nazywając jego obecną formę niemal cudowną. Podkreślił, że mimo pesymistycznych prognoz wielu ekspertów, Niemiec zdołał wrócić na szczyt i uciszyć krytyków, którzy teraz czepiają się nawet takich detali jak długość kozłowania piłki przed serwisem. „To tak, jakbyś wygrał turniej wielkoszlemowy, a ktoś narzekał na kolor twoich skarpetek” – skwitował z ironią starszy z braci.
Po sukcesie w US Open Alexander Zverev pomógł reprezentacji Niemiec pokonać Chorwację w Pucharze Davisa, ogrywając Mateja Dodiga i Dino Prizmicia. Teraz tenisista przygotowuje się do występu w Laver Cup w barwach Team Europe, a następnie uda się na azjatyckie tournée do Pekinu. Przy obecnej dyspozycji Niemiec ma realną szansę, aby zakończyć sezon 2026 na fotelu lidera rankingu ATP.
