Finałowe starcie US Open 2026 pomiędzy Alexandrem Zverevem a Benem Sheltonem nie porwało kibiców, a Tallon Griekspoor wprost nazywa je rozczarowaniem. Holenderski tenisista w rozmowie z „De Telegraaf” bez ogródek ocenił poziom sportowy widowiska na Flushing Meadows.
Choć Alexander Zverev sięgnął po swój drugi wielkoszlemowy tytuł w ciągu trzech miesięcy, pokonując Sheltona 6:3, 7:6, 5:7, 6:2, styl tego zwycięstwa pozostawił wiele do życzenia. Griekspoor zauważył, że debiutujący w finale Amerykanin był wyraźnie sparaliżowany stawką meczu, co przełożyło się na dużą liczbę błędów. Zverev, mimo triumfu, również nie zachwycił obserwatorów swoją grą z głębi kortu, opierając sukces głównie na solidnym podaniu.
Kontrowersyjny rytuał i uśmiech Alcaraza
Najwięcej emocji wzbudził jednak specyficzny rytuał serwisowy Niemca, który przed każdym podaniem wielokrotnie odbija piłkę od nawierzchni. Statystyki ESPN wykazały, że w drodze do finału Zverev wykonał niemal 13 tysięcy takich ubić, co dla wielu rywali i ekspertów staje się nie do zniesienia. „W tym turnieju odbijał piłkę chyba z 400 razy przed każdym serwisem. To było ekstremalne, ale najwyraźniej mu pomogło” – przyznał ironicznie Griekspoor, dodając, że z tego powodu trudno mu się ogląda mecze z udziałem światowego numeru dwa.
Holender odniósł się również do postawy Carlosa Alcaraza, który po porażce w ćwierćfinale z Sheltonem opuszczał kort z uśmiechem na twarzy. Zdaniem Griekspoora taka reakcja świadczy o tym, że Hiszpan i jego sztab byli zadowoleni z samego powrotu do gry po czteromiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją nadgarstka. „Alcaraz powinien był wygrać ten mecz, ale zagrał koszmarny tie-break w piątym secie” – ocenił 55. zawodnik rankingu ATP, sugerując, że oczekiwania faworyta były tym razem znacznie niższe niż zwykle.
