Alex Eala przygotowuje się do startu w turnieju Madrid Open. Filipińska tenisistka, która zyskała światową sławę po sensacyjnym zwycięstwie nad Igą Świątek podczas zeszłorocznego Miami Open, stoi przed ogromnym wyzwaniem. Choć przebojem wdarła się do czołowej trzydziestki rankingu WTA, eksperci wskazują na konkretne bariery, które hamują jej dalszy rozwój w starciach z najlepszymi zawodniczkami globu.
Największym problemem 20-letniej zawodniczki jest serwis. Statystyki są nieubłagane: Eala zajmuje dopiero 44. miejsce w rankingu wygranych punktów przy własnym podaniu i 87. lokatę pod względem wygranych gemów serwisowych. Przy skuteczności na poziomie 64,7 proc. trudno marzyć o awansie do pierwszej dziesiątki zestawienia. Bez wzmocnienia siły pierwszego podania, Filipińka pozostanie w tyle za najmocniej uderzającymi rywalkami w tourze.
Problemy z kondycją i psychiką hamują karierę gwiazdy
Kolejną przeszkodą jest przygotowanie fizyczne i powtarzalność. Eala ma wyraźne trudności z utrzymaniem wysokiego poziomu dzień po dniu, co skutkuje dotkliwymi porażkami w początkowych tygodniach 2026 roku. Budowanie odporności organizmu na trudy sezonu zajmie czas, a bez tego zawodniczka nie będzie w stanie regularnie rywalizować z doświadczonymi profesjonalistkami, które dominują na korcie pod względem siły i wytrzymałości.
Sfera mentalna również wymaga natychmiastowej poprawy. Gdy mecz przestaje układać się po jej myśli, Eala często traci kontrolę nad wydarzeniami. Porażki z Karoliną Muchovą, Lindą Noskovą czy Leylah Fernandez, w których wygrywała zaledwie po dwa gemy, pokazują brak planu awaryjnego. Tenisistka musi wzbogacić swoją grę o skróty i zmianę rytmu, ponieważ samo czyste uderzenie z głębi kortu nie wystarcza już na rywalki z czołówki.
