Właściciel Widzewa Łódź Robert Dobrzycki zdecydował się wyłożyć około 1,5 miliona złotych z własnej kieszeni na wymianę murawy, której właścicielem jest miasto — i już w poniedziałek robotnicy wzięli się do pracy, a we wtorek 24 marca w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia dokumentujące rozbiórkę starego boiska.
Rzecznik prasowy klubu Jakub Dyktyński poinformował, że nowa nawierzchnia zostanie oddana do użytku przed meczem z Niecieczą. Po przerwie reprezentacyjnej Widzew rozegra wyjazdowe spotkanie w Częstochowie, co da trawie wystarczająco dużo czasu na przyjęcie się. Nowa murawa przyjedzie z Węgier.
Za wymianę nawierzchni odpowiada firma Dropservice z Warszawy — ta sama, która prowadzi równolegle analogiczne prace na stadionie Radomiaka Radom. Tam koszt operacji wynosi 820 tysięcy złotych netto; w Łodzi będzie to niemal dwa razy tyle, bo około 1,5 miliona złotych.
Bezpośrednią przyczyną fatalnego stanu murawy jest zima 2025/26 — przez osiem tygodni temperatury utrzymywały się poniżej zera, a tak srogich mrozów Łódź nie doświadczyła od dwunastu lat. Ogrzewanie płyty działało zgodnie z wymogami licencyjnymi, jednak podlewania trawy prowadzić nie było można: przed sezonem zimowym z układu zraszającego wypompowuje się wodę, by instalacja nie zamarzła — każdy z szesnastu zraszaczy kosztuje 2,5 tysiąca złotych.
Ekipa MAKiS-u próbowała ratować nawierzchnię lampami UV, dysponowała jednak zaledwie dwoma urządzeniami na cały obiekt. Murawa nie była przy tym w dobrej kondycji już przed zimą — od oddania „Serca Łodzi" do użytku, dziewięć lat temu, wymieniano ją tylko raz, w 2022 roku.
Rozpoczęła się wymiana murawy w Sercu Łodzi 🌱
— Widzew Łódź (@RTS_Widzew_Lodz) March 24, 2026
Boisko będzie gotowe przed kolejnym domowym meczem 🏟️ pic.twitter.com/MM50gQFtKf
Miasto — reprezentowane przez MAKiS jako operatora obiektu oraz Holding Łódź jako dzierżawcę stadionów — planowało kompleksową wymianę dopiero po zakończeniu sezonu, w optymalnym oknie technologicznym i zgodnie z procedurami Prawa zamówień publicznych. Na taki harmonogram nie zgodził się właściciel klubu Robert Dobrzycki. Porozumiał się z urzędnikami i zdecydował pokryć koszty wymiany z własnej kieszeni, choć stadion należy do miasta. W zamian umowa zagwarantowała klubowi wybór wykonawcy oraz przejęcie bieżącej kontroli nad płytą główną — docelowo mają być zatrudniani klubowi greenkeeperzy.
Widzew, walczący o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie, dołącza tym samym do kilku innych klubów ligi, które po wyjątkowo ciężkiej zimie zdecydowały się na wymianę nawierzchni.
Dla samego klubu to informacja o tyle istotna, że Widzew wchodzi w decydującą fazę sezonu. W ostatnim czasie pojawiały się głosy, że fatalny stan murawy uniemożliwiał piłkarzom pełną realizację założeń taktycznych.
Spotkanie łódzkiej ekipy z Niecieczą zaplanowano na 11 kwietnia. Początek będzie miał miejsce o godzinie 14:45.
