Dawid Szwarga prawdopodobnie zakończy pracę w Arce Gdynia jeszcze w trakcie trwającej przerwy reprezentacyjnej — przekazał dziennikarz Kamil Bętkowski z serwisu „Meczyki”.
Według nieoficjalnych informacji do rozwiązania kontraktu ma dojść za obopólną zgodą. Co istotne, klub i szkoleniowiec rozchodzą się nie dlatego, że wyniki przestały satysfakcjonować, lecz z powodu różnicy wizji między Szwargą a decydentami klubu.
Ostatnim spotkaniem pod jego wodzą okazał się przegrany 0:3 mecz z Koroną Kielce. Gdynianie następny mecz rozegrają 7 kwietnia — u siebie, przeciwko Zagłębiu Lubin — i wszystko wskazuje na to, że będzie to już starcie prowadzone przez kogoś innego niż Szwarga. Na razie w klubie nie ma jednego, konkretnego kandydata do przejęcia sterów.
Szwarga trafił do Arki w grudniu 2024 roku, gdy klub wciąż rywalizował w Betclic 1 Lidze. Wcześniej był asystentem Marka Papszuna w Rakowie Częstochowa, a następnie samodzielnie prowadził ten klub przez sezon 2023/24. W Gdyni wykonał podstawowe zadanie — wywalczył z drużyną awans do PKO BP Ekstraklasy.
Po trafieniu do elity Arka dobrze radziła sobie na własnym stadionie, lecz w meczach wyjazdowych punktowała fatalnie. Już w trakcie zimowej przerwy pojawiły się spekulacje o możliwej rezygnacji szkoleniowca — wówczas ostatecznie zdecydował się pozostać. Teraz, wiosną, sytuacja jest poważniejsza: Gdynianie z 30 punktami tkwią w strefie spadkowej, choć mają tyle samo „oczek", co znajdująca się na bezpiecznym miejscu Legia Warszawa. O utrzymanie drużyna będzie walczyć najprawdopodobniej już pod nowym kierownictwem.
