Ayyoub Bouaddi wyrasta na jedną z najjaśniejszych postaci przed nadchodzącym mundialem. Po znakomitym sezonie w barwach Lille OSC 18-letni pomocnik w końcu ogłosił, którą reprezentację zamierza reprezentować na arenie międzynarodowej.
Urodzony w Senlis pod Paryżem zawodnik przez długi czas wahał się między Francją a Marokiem. Ostatecznie utalentowany nastolatek zdecydował się na grę dla Lwów Atlasu, co potwierdził już swoim debiutem w starciu przeciwko Brazylii. Mecz zakończył się remisem 1:1, a Bouaddi pokazał próbkę swoich ogromnych możliwości. Jak donosi RMC Sport, sytuacja mogła potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby nie specyficzna postawa francuskiej federacji i samego Zinedine'a Zidane'a, który ma przejąć kadrę po mistrzostwach świata.
Zaskakujące kulisy rozmowy z legendą
Zinedine Zidane osobiście zaangażował się w sprawę młodego pomocnika, chcąc wybadać jego nastawienie do gry w barwach Les Bleus. Legendarny Francuz nie zamierzał jednak składać obietnic bez pokrycia, co mogło mieć kluczowe znaczenie dla ostatecznego wyboru piłkarza. Dziennikarz Daniel Riolo ujawnił w programie L’After Foot, że Zidane rozmawiał z Bouaddim, ale zachował duży dystans wobec gwarantowania mu miejsca w składzie, co natychmiast wykorzystali przedstawiciele marokańskiej federacji.
„Zidane rozmawiał z Bouaddim i powiedział mu: Lubię cię, ale nie mogę ci niczego obiecać” – przyznał Daniel Riolo. Ta szczerość sprawiła, że zawodnik nie usłyszał deklaracji o pewnym powołaniu. „To nie był przypadek typu: Wybiorę cię” – wyjaśnił dziennikarz. W obliczu braku konkretnych zapewnień ze strony przyszłego selekcjonera Francji, 18-latek uznał, że jego przyszłość wiąże się z Marokiem. Zidane nie będzie miał już okazji, by zmienić tę decyzję, bo Bouaddi postawił sprawę jasno.
