Tottenham Hotspur wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Andreasa Schjelderupa, 22-letniego skrzydłowego Benfiki. Jak donoszą media, londyński klub jest gotowy wyłożyć 40 milionów euro, aby sprowadzić Norwega na Premier League.
Roberto De Zerbi domaga się zmian w kadrze i po wzmocnieniu defensywy oraz pomocy, teraz skupia się na formacji ataku. Schjelderup, który ma być alternatywą dla Savinho, idealnie wpisuje się w wizję trenera jako potencjalny następca Sona. Norweg ma za sobą znakomity sezon w barwach Benfiki pod wodzą José Mourinho, gdzie w 28 meczach ligowych zdobył siedem bramek i zaliczył sześć asyst. Jego wartość rynkowa gwałtownie wzrosła po udanym mundialu, podczas którego strzelił gola Anglii w ćwierćfinale.
Benfica żąda fortuny za swój diament
Negocjacje nie są jednak proste, ponieważ klub z Lizbony oczekuje znacznie wyższej kwoty niż pierwotnie zakładano. Choć Tottenham oferuje 40 milionów euro wraz z bonusami, Benfica pod wodzą nowego trenera Marco Silvy może zażądać nawet 68 milionów funtów. Piłkarz jest zdeterminowany, by spróbować sił w Anglii i odmawia przedłużenia kontraktu w Portugalii. To stawia Benfikę pod ścianą, choć klub wierzy, że po popisach w Ameryce Północnej zawodnik jest wart co najmniej 50-60 milionów euro.
Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ Schjelderup stał się jednym z najbardziej pożądanych graczy w Europie. Pete O’Rourke z Football Insider potwierdza, że występy Norwega przyciągnęły uwagę największych marek. Jeśli Tottenham chce domknąć ten transfer, musi szybko porozumieć się z Portugalczykami w kwestii ostatecznej wyceny. Rozbieżność rzędu 10-20 milionów euro wydaje się być do przeskoczenia, biorąc pod uwagę ogromny potencjał 22-latka, który w ostatnim sezonie rozegrał łącznie 43 spotkania w barwach giganta z Lizbony.
